11 grudnia 2015

[Recenzja] Muddy Waters - "The London Sessions" (1972)



Po sukcesie albumu "The London Sessions" Howlin' Wolfa, przedstawiciele wytwórni Chess Records postanowili wysłać do Londynu innego swojego podopiecznego, aby wspólnie z uznanymi brytyjskimi muzykami zarejestrował uwspółcześnione wersje swoich kompozycji. Tym razem padło na Muddy'ego Watersa. Podobnie jak w przypadku Wolfa, wytwórnia już wcześniej przekonała Watersa do nagrania kilku albumów z elektrycznym bluesem, zahaczających o "biały" blues ("Electric Mud" z 1968 roku, czy wydany rok później - a nagrany m.in. z pomocą Michaela Bloomfielda i Paula Butterfielda, członków "białego" The Paul Butterfield Blues Band - longplay "Fathers and Sons"). W londyńskiej sesji Muddy'ego, oprócz jego stałych współpracowników - gitarzysty Sama Lawhorna i grającego na harmonijce Careya Bella, wzięli udział m.in. tacy muzycy, jak słynny klawiszowiec Steve Winwood; jego kompan z Blind Faith i Traffic - basista Ric Grech; perkusista Mitch Mitchell, znany przede wszystkim z The Jimi Hendrix Experience; a także wschodząca gwiazda blues rocka - irlandzki wirtuoz gitary Rory Gallagher.

Muddy Waters (właść. McKinley Morganfield) zasłynął jako oryginalny wykonawca takich utworów, jak np. "Trouble No More", "I Can't Be Satisfied", "I Wonder Who's Gonna Be Your Sweet Man When I'm Gone", oraz napisanych dla niego przez Williego Dixona "Hoochie Coochie Man", "Just Make Love to Me (I Just Want to Make Love to You)", "You Shook Me" i "I'm Ready". Utwory te były później grane m.in. przez takich wykonawców, jak Chuck Berry, The Rolling Stones, The Animals, The Yardbirds, Jimi Hendrix, The Jeff Beck Group, Led Zeppelin, The Allman Brothers Band, Fleetwood Mac, Rory Gallagher, a nawet Motörhead. Jednak tylko nieliczne z nich pojawiły się na "The London Sessions". Waters i towarzyszący mu muzycy sięgnęli za to po kilka standardów bluesowych, oryginalnie wykonywanych przez innych wykonawców, jak np. "Key to the Highway" (po raz pierwszy nagrany w 1940 roku przez Charliego Segara; rockowym słuchaczom znany zapewne z wersji Derek and the Dominos), czy "Walkin' Blues" (utwór Roberta Johnsona z 1936 roku).

Podobnie, jak na bliźniaczym albumie Howlin' Wolfa, także tutaj utwory zostały urockowione: sekcja rytmiczna Mitchell/Grech zapewnia mocną podstawę, a Gallagher pozwolił sobie na kilka ostrzejszych, jak zwykle elektryzujących solówek (np. w "Young Fashioned Ways", "Who's Gonna Be Your Sweet Man When I'm Gone", oraz w najbardziej dynamicznych "I'm Ready" i "I Don't Know Why"). Brzmienie organów Winwooda (grającego tylko w trzech utworach: "Key to the Highway", "I'm Gonna Move to the Outskirts of Town" i "Sad Sad Day") też jest typowo rockowe. Wszystkie utwory zachowują jednak bluesowy nastrój, dodatkowo podkreślony przez pojawianie się w aranżacjach pianina, sekcji dętej, oraz często dominującej nad innymi instrumentami harmonijki (inna sprawa, że w "I Don't Know Why" brzmienie tego ostatniego instrumentu jest zaskakująco agresywne). A Muddy Waters nie próbował śpiewać w rockowy sposób i nawet w tych najbardziej dynamicznych fragmentach postawił na bluesowy śpiew, na granicy melodeklamacji. Dzięki temu powstało kolejne interesujące połączenie "czarnego" i "białego" bluesa.

Jako podsumowanie mógłbym tutaj napisać dokładnie to samo, co w recenzji "The London Sessions" Howlin' Wolfa - że album sprawdza się jako wprowadzenie do "prawdziwego" bluesa, dla osób lubiących jego "białą" odmianę, ale sam w sobie także jest warty poznania. Jak natomiast wypada porównanie tych dwóch londyńskich sesji? Chyba jednak odrobinę na korzyść albumu Wolfa, na którym była nieco większa różnorodność i większa "chemia" między muzykami (tutaj nieco brakuje zespołowej interakcji, choć każdy muzyk zdaje się dawać od siebie co najlepsze). Mimo wszystko, album Muddy'ego Watersa zasługuje według mnie na tak samo wysoką ocenę - bo również słucha się go bardzo przyjemnie, a na koniec pozostaje nawet pewien niedosyt (gdyż to tylko 36 minut muzyki).

Ocena: 8/10

PS. W 1974 roku ukazał się album "London Revisited", na stronie A zawierający odrzuty z londyńskiej sesji Muddy'ego Watersa ("Hard Days", "Highway 41", "I Almost Lost My Mind", "Lovin' Man"), a na stronie B - odrzuty z sesji Howlin' Wolfa ("Goin' Down Slow", "The Killing Floor", "I Want to Have a Word With You"). Materiał Wolfa został wznowiony na reedycji jego "The London Sessions", natomiast utwory Watersa nie zostały nigdy wydane na CD.



Muddy Waters - "The London Sessions" (1972)

1. Blind Man Blues; 2. Key to the Highway; 3. Young Fashioned Ways; 4. I'm Gonna Move to the Outskirts of Town; 5. Who's Gonna Be Your Sweet Man When I'm Gone; 6. Walkin' Blues; 7. I'm Ready; 8. Sad Sad Day; 9. I Don't Know Why

Skład: Muddy Waters - wokal i gitara; Rory Gallagher - gitara; Sam Lawhorn - gitara; Ric Grech - bass; Mitch Mitchell - perkusja (2-6,8); Herbie Lovelle - perkusja (1,7,9); Georgie Fortune - instr. klawiszowe (1,3,5-7,9); Steve Winwood - instr. klawiszowe (2,4,8); Carey Bell - harmonijka
Gościnnie: Seldon Powell - saksofon; Garnett Brown - puzon; Ernie Royal, Joe Newman - trąbka; Rosetta Hightower - dodatkowy wokal (1)
Producent: Esmond Edwards i Ian Green


Brak komentarzy

Prześlij komentarz