[Recenzja] Voo Voo - "Sno-powiązałka" (1987)
Cykl "Polskie ejtisy" #6 Zaczęło się od "I Ching", projektu Zbigniewa Hołdysa z udziałem różnych przedstawicieli polskiego mainstreamu. Podczas sesji najlepiej układała się jednak współpraca z trzema instrumentalistami. Byli to gitarzysta Wojciech Waglewski (ex-Osjan), basista Andrzej Nowicki (grał już z Hołdysem w Perfekcie) oraz perkusista Wojciech Morawski (m.in. Klan, Breakout, Perfect i Porter Band). Właśnie ta czwórka, już jako kwartet Morawski Waglewski Nowicki Hołdys, nagrała album "Świnie" - jedną z fajniejszych, a przy tym najmniej wtórnych płyt polskiego mainstreamu ejtisowego. Gdy Hołdysowi znudziło się wspólne granie, pozostała trójka, wsparta przez grającego na perkusjonaliach Milo Kurtisa, kontynuowała współpracę jako Voo Voo - od inicjałów Waglewskiego. Zresztą wkrótce po wydaniu eponimicznego debiutu - wypełnionego raczej mało oryginalnym post-punkiem / cold wave - z oryginalnego składu pozostał tylko on. W odświeżonym składzie Voo Voo, ob...