[Recenzja] Gwinciński / Richter / Skolik - "Jupiter, Urizen, Wernyhora, Trungpa" (1998)
Z polską muzyką ostatnich pięćdziesięciu lat, zwłaszcza tą sprzed czasów powszechnego dostępu do internetu, jest tak, że trzeba się trochę natrudzić, aby znaleźć te najciekawsze płyty. W mediach tradycyjnych promowana była i jest głównie muzyka bez większych walorów artystycznych i/lub totalnie odtwórcza względem zachodnich trendów. Sytuację nieco poprawiło pojawienie się nowych, internetowych mediów, dzięki którym trochę łatwiej śledzić, co się obecnie dzieje w niezalu, o ile zna się odpowiednie strony. Niestety, wiele interesującej muzyki z lat poprzednich wciąż nie doczekało się należnego uznania. Kilka takich płyt w ostatnim czasie już opisałem. " Jupiter, Urizen, Wernyhora, Trungpa" Gwincińskiego, Richtera i Skolika to kolejna z nich. Album - wydany chyba tylko raz, ale do dziś łatwo dostępny fizycznie i w streamingu - to jedyne wydawnictwo tego efemerycznego tria. Liderowi Maestro Trytony, gitarzyście Tomaszowi Gwincińskiemu, w nagraniach towarzyszyli niemiecki basista ...