Posty

Wyświetlam posty z etykietą perfect (us)

[Recenzja] Perfect - "BodeNote" (2026)

Obraz
Nie sądziłem, że kiedyś jeszcze spodoba mi się jakiś album Perfectu. A wystarczyło, że tę banalną nazwę przyjmie zupełnie inna grupa - założona po drugiej stronie Atlantyku, odległa stylistycznie i istniejąca dopiero od kilku lat. Muzycy z pewnością nie mieli nawet pojęcia, że w jakimś odległym kraju grupa o tej samej nazwie cieszy się dużą, choć ograniczoną lokalnie sławą. Nazwanie się Perfect ma jednak swoje konsekwencje z całkiem innego powodu. Spróbujcie tylko znaleźć w sieci cokolwiek na temat eponimicznego albumu zespołu z 2022 roku. Może właśnie dlatego wydany dwa lata później następca nosi już bombastyczny tytuł "Monkey Jockey Man and the Safari Tick Sugar", a najnowszy "BodeNote" nie zawiera spacji. Muzykę grupy Perfect najprościej określić jako avant-prog (to zdanie wciąż brzmi dla mnie absurdalnie), ale inspiracje są tu szersze i zniuansowane w zależności od utworu, choć te płynnie w siebie przechodzą, tworząc 40-minutową formę. Otwieracz "If I Were ...