Posty

Wyświetlam posty z etykietą godspeed you black emperor

[Recenzja] Godspeed You! Black Emperor - "No Title as of 13 February 2024 28,340 Dead" (2024)

Obraz
Ponura, apokaliptyczna wizja muzyki Godspeed You! Black Emperor wydaje się być adekwatnym soundtrackiem do trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Była to zresztą ponoć inspiracja dla najbowszego albumu zespołu. Temat ten niestety został potraktowany bardzo powierzchownie, bez żadnej głębszej refleksji. Tak naprawdę ograniczono się do podania w tytule -  którego płyta rzekomo nie ma - bilansu ofiar śmiertelnych, mocno już nieaktualnego (oficjalna liczba zabitych w Strefie Gazy Palestyńczyków wzrosła do czterdziestu tysięcy) i pomijającego izraelskich cywilów zabitych rok temu przez terrorystów Hamasu, od czego cała eskalacja się zaczęła. Tłumaczenie, że zespół postanowił wyrazić ogrom tej tragedii wyłącznie za pomocą dźwięków, nie wytrzymuje niestety konfrontacji z samym materiałem.  "No Title as of 13 February 2024 28,340 Dead" okazuje się najbardziej pogodną płytą GY!BE. Muzyka, zwłaszcza ta instrumentalna, to medium na tyle abstrakcyjne, że każdy słuchacz może mieć zupe...

[Recenzja] Godspeed You! Black Emperor - "G_d's Pee At State's End!" (2021)

Obraz
Dwie pozycje w pierwszej pięćdziesiątce ogólnego rankingu Rate Your Music to całkiem niezłe osiągnięcie. Zwłaszcza gdy mowa o wykonawcy, który działa kompletnie poza głównym nurtem, grając muzykę o zupełnie niekomercyjnym charakterze. Kanadyjski Godspeed You! Black Emperor to jednak prawdziwie kultowa kapela wśród wszelkiej maści hipsterów i specjalizujących się w niezalu krytyków. Szczerze przyznaję, że nie rozumiem tak wielkich zachwytów nad owymi dwoma albumami, zresztą najstarszymi w dyskografii grupy "F♯A♯∞" i "Lift Yr. Skinny Fists Like Antennas to Heaven!". Wypełnia je muzyka, która świetnie sprawdziłaby się chociażby w roli ścieżki dźwiękowej do jakiegoś filmu, trochę jednak zbyt rozwlekła, jednostajna i mało charakterystyczna, bym potrafił słuchać jej w skupieniu przez dłuższy czas. Nieco inne wrażenia mam jednak w przypadku najnowszego, dopiero co wydanego "G_d's Pee At State's End!". W zasadzie zespół stawia tu na sprawdzone rozwiązania...