Posty

Wyświetlam posty z etykietą godflesh

[Recenzja] Godflesh - "Streetcleaner" (1989)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S03E06 Instrumentem, bez którego najtrudniej wyobrazić sobie muzykę rockową, nie jest bynajmniej gitara, lecz perkusja. To bębny nadają jej odpowiedniej dynamiki, energii oraz ciężaru. Rockowych, w tym też metalowych, grup bez gitarzystów wymienić można sporo, ale bez perkusistów - zdecydowanie trudniej. Jeśli już jakiś zespół decydował się grać bez bębniarza, to przeważnie zastępowano go automatem. Dla muzycznych ortodoksów to wręcz bluźnierstwo, jednak efekty bywają intrygujące. A do jednego z najlepszych zastosowań tej technologii doszło na płycie metalowej - "Streetcleaner" grupy Godflesh. Początkowo zespół nazywał się Fall of Becouse i grał muzykę bliską The Cure. Wszystko zmieniło się, gdy do śpiewającego gitarzysty Paula Neville'a oraz basisty G. C. Greena dołączył Justin Broadrick w roli perkusisty i dodatkowego wokalisty. Za jego namową trio poszło w kierunku Swans czy Sonic Youth. Jego muzyczne zainteresowania były zresztą d...