[Recenzja] Henry Cow - "Stockholm & Göteborg" (2008)



Po rozpadzie Henry Cow w 1978 roku, członkowie grupy całkowicie poświęcili się innym muzycznym projektom. Rok później ukazał się jeszcze ostatni album, "Western Culture", a potem nastąpiła bardzo długa cisza wydawnicza. Dopiero wiele lat później zespół zdecydował się otworzyć swoje archiwum. Równo trzy dekady po ostatnim albumie ukazał się 10-płytowy boks "The 40th Anniversary Henry Cow Box Set", zawierający niepublikowany wcześniej materiał studyjny i koncertowy. Jeden z wchodzących w jego skład dysków, "Stockholm & Göteborg", rok wcześniej został opublikowany jako osobne wydawnictwo. Jego podstawę stanowią fragmenty dwóch szwedzkich występów zespołu: z 28 maja 1976 roku w Göteborgu i 9 maja 1977 roku w Stockholmie. Oba zostały zarejestrowane na potrzeby wyemitowania w audycji Sveriges Radio. Utwór "Ottawa Song" pochodzi natomiast z koncertu w Hamburgu, z 26 marca 1976 roku, również zarejestrowanego na potrzeby radiowej emisji (w NDR Jazz Workshop). Na oryginalnym wydaniu albumu utwór został jednak opisany jako fragment göteborgskiego występu - dopiero w boksie zostało to sprostowane.

"Ottawa Song" prezentuje zespół jeszcze w składzie z Johnem Greavesem, który wystąpił tu nie tylko w roli basisty, ale także wsparł Dagmar Krause wokalnie. Ten niealbumowy utwór (choć znany już w innej wersji z wydanego w latach 70. "Concerts") pokazuje nieco bardziej przystępne oblicze Henry Cow, choć nawet w tej quasi-piosence klimat jest dość niepokojący. Trzyczęściowa improwizacja z Göteborga to już całkowite odejście od konwencjonalnych struktur. To najbardziej intrygujący fragment występu, pełen atonalnych dźwięków spod znaku free improvisation, ale też naprawdę pięknych momentów, jak uduchowiona partia pianina w "Göteborg (Part 2)". Bardziej energetyczna część trzecia kojarzy się natomiast z bardziej odjechanymi improwizacjami King Crimson z czasów Jamiego Muira. Występ odbył się w okresie między odejściem Greavesa, a jeszcze przed dołączeniem w jego miejsce Georgie Born, więc zespół wystąpił tu bez basisty. Born dołączyła przed sztokholmskim występem, z którego pochodzą wszystkie pozostałe nagrania. I tutaj nie brakuje srogich improwizacji, czego przykładem radykalny free jazz w "Stockholm 1" i kameralna awangarda w "Stockholm 2". Warto też zwrócić uwagę na rozbudowaną, pięcioczęściową kompozycję Tima Hodgkinsona, "Erk Gah", niewydaną na żadnym studyjnym albumie Henry Cow, choć na każdym należałaby do najciekawszych momentów. Największym zaskoczeniem są jednak dwa wyjątkowo melodyjne i pogodne utwory: "No More Songs" z repertuaru folkowego pieśniarza Phila Ochsa, a także skomponowany przez Freda Fritha "March".

Całość została bardzo sprawnie zmiksowana, dzięki czemu brzmi jak zapis jednego występu. Zwraca uwagę także naprawdę dobre brzmienie, co przecież nie jest standardem w przypadku archiwalnych wydawnictw. "Stockholm & Göteborg" prezentuje zespół w bardzo dobrej formie, co słychać zwłaszcza w kreatywnych improwizacjach. Skomponowany materiał jest natomiast przyjemnym urozmaiceniem.

Ocena: 8/10



Henry Cow - "Stockholm & Göteborg" (2008)

1. Stockholm 1; 2-6. Erk Gah (Parts 1-5); 7. A Bridge to Ruins; 8. Ottawa Song; 9-11. Göteborg (Parts 1-3); 12. No More Songs; 13. Stockholm 2; 14. March

Skład: Dagmar Krause - wokal; Tim Hodgkinson - organy, saksofon altowy, klarnet; Lindsay Cooper - fagot, flet, pianino; Fred Frith - gitara, ksylofon, pianino; Chris Cutler - perkusja; Georgie Born - gitara basowa i wiolonczela (1-7,12-14); John Greaves - gitara basowa i wokal (8)
Producent: Henry Cow


Komentarze

Popularne w ostatnim tygodniu:

[Recenzja] Death - "Human" (1991)

[Recenzja] Republika - "Nowe sytuacje" (1983) / "1984" (1984)

[Recenzja] Present - "This Is NOT the End" (2024)

[Zapowiedź] Premiery płytowe kwiecień 2024

[Recenzja] Extra Life - "The Sacred Vowel" (2024)