Posty

Wyświetlam posty z etykietą the raincoats

[Recenzja] The Raincoats - "Odyshape" (1981)

Obraz
Kurt Cobain pozostawił po sobie coś więcej, niż tylko muzykę. A konkretnie listę rekomendacji płytowych, dzięki której różni mniej popularni wykonawcy mogli dotrzeć ze swoją twórczością do szerszej publiczności. Skorzystała na tym na pewno brytyjska grupa post-punkowa The Raincoats. Dzięki publicznym pochwałom Cobaina kapelą zainteresowała się wytwórnia Geffen, czego efektem były wznowienia wcześniejszej dyskografii, wzbogacone esejami lidera Nirvany oraz Kim Gordon z Sonic Youth. Na fali tego chwilowego hajpu doszło nawet do reaktywacji zespołu. Oryginalny plan zakładał dołączenie na trasę, jaką Nirvana miała zagrać wiosną 1994 roku. Nie wypaliło, bo koncerty odwołano po tym, jak Cobain palnął sobie w łeb. The Raincoats przygotował za to nowy materiał studyjny, opublikowany dwa lata po tych wydarzeniach. Daje też sporadyczne występy. Główny okres działalności zespołu to lata 1977-84 i cztery albumy - w tym koncertowy - nagrane dla Rough Trade. The Raincoats powstał z inicjatywy dwóch ...