[Recenzja] The Orchestra (For Now) - "Plan 75" (2025)
Niewątpliwie jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie albumów tego roku jest zapowiedziany już na najbliższy piątek "Forever Howlong" Black Country, New Road. Oczywiście dziś grupa jest w zupełnie innym miejscu, niż w okresie "For the First Time" czy nawet "Ants From Up There" - personalnie, stylistycznie i pod względem popularności, wyższe są też względem niej oczekiwania. Nie brakuje jednak chętnych, by wypełnić lukę po tamtym wczesnym wcieleniu BC,NR. W kolejce ustawiły się już takie grupy, jak Maruja, Leather.head, Ugly, a poza Wielką Brytanią - także kalifornijski Cime czy chilijski Hasse Kassel. Teraz dołącza do nich kolejna grupa z Londynu, regularnie występująca na scenie klubu Windmill - The Orchestra (For Now), debiutująca właśnie EPką "Plan 75". Choć z czterech utworów tylko otwieracz nie był wcześniej udostępniony jako cyfrowy singiel. Czytaj też: [Recenzja] Maruja - "Tír na nÓg" (2025) Największym problemem "Pla...