[Recenzja] Maestro Trytony - "Heart of Gold" (2004)
Ponoć jest to najlepszy polski album. Poza opisem na Bandcampie, według którego niektórzy tak twierdzą , nie dotarłem jednak do aż tak entuzjastycznych opinii na temat drugiego albumu Meastro Trytony. Nie znalazłem też "Heart of Gold" w żadnym rankingu polskich płyt, choćby na odległej pozycji. To zresztą niszowe wydawnictwo, pierwotnie wydane na kompakcie w zaledwie 230 egzemplarzach i od tamtej pory niewznawiane, choć obecne w streamingu. Można by zatem tę wzmiankę o najlepszej polskiej płycie potraktować jako żart, ironię, albo nawet jak zwykły chwyt marketingowy. Rzecz w tym, że nie jest to stwierdzenie wcale dalekie od prawdy - oczywiście rozpatrując to wydawnictwo w kategoriach artystycznych, a nie komercyjnych. Projekt Tomasza Gwincińskiego zadebiutował osiem lat wcześniej płytą "Enoptronia". Kwintet, wsparty wieloma gościami, zaproponował tam całkiem unikalną mieszankę jazzu, rocka oraz muzyki współczesnej. W nagraniach "Heart of Gold", zarejestrow...