Posty

Wyświetlam posty z etykietą katarina gryvul

[Recenzja] Katarina Gryvul - "Spomyn" (2025)

Obraz
Płyta tygodnia 7.04-13.04 Kandydatów do wyróżnienia w weekendowym cyklu recenzji premierowych wydawnictw przeważnie mi nie brakuje. Na szczęście nie muszę uwzględniać ich wszystkich - a przy tylu propozycjach nietrudno coś przeczyć, skupiając się np. na dwóch najważniejszych tytułach i zapominaniu o kilkunastu pozostałych - bo cykl nazywa się płyta, a nie przegląd tygodnia. Nierzadko zresztą dokonuję wyborów nieoczywistych, sięgając po muzykę niszową. Tym razem padło właśnie na taki tytuł. "Spomyn" jest jednak albumem najbardziej oryginalnym z tych nowości tygodnia, z którymi w całości lub we fragmentach zdążyłem się zapoznać. Trzeci pełnoprawny album Katariny Gryvul - pochodzącej z Ukrainy formalnie wykształconej kompozytorki i skrzypaczki, a także producentki - to następca zauważonej także na Zachodzie płyty "Tysha" sprzed trzech lat. Warto jednak wspomnieć, że w międzyczasie artystka wzięła też udział w przedsięwzięciu Muzeum Narodowego w Warszawie, nagrywając ws...