Posty

Wyświetlam posty z etykietą judee sill

[Recenzja] Judee Sill - "Heart Food" (1973)

Obraz
Życiorysy folkowych muzyków są często gotowym materiałem na scenariusz filmowy. Niekoniecznie wyróżnia się tu Bob Dylan, który akurat niedawno takiej filmowej biografii się doczekał. Ciekawszą - choć trudniejszą do sprzedania - opowieścią mogłyby być tragiczne losy Jacksona C. Franka, Townesa Van Zandta, Tima Buckleya, Nicka Drake'a czy Judee Sill. Z tego grona to ta ostatnia wydaje się postacią najbardziej barwną: w swoim 35-letnim życiu Sill była ćpunką, kryminalistką, prostytutką i jedną z najwybitniejszych autorek piosenek przełomu lat 60. i 70., porównywalną chyba tylko z Joni Mitchell. Judith Sill nie miała łatwego dzieciństwa. Choć wychowywała się w zamożnej rodzinie, powiązanej z przemysłem, filmowym Hollywood, jej rodzice - a później także ojczym - byli przemocowymi alkoholikami. Wspomniany ojczym, animator kreskówki "Tom i Jerry", miał też ponoć dopuszczać się wobec Judee molestowania. Jeszcze w szkole średniej, lub tuż po jej zakończeniu, wspólnie ze swoim znaj...