Posty

Wyświetlam posty z etykietą joe henderson

[Recenzja] McCoy Tyner & Joe Henderson - "Forces of Nature: Live at Slugs'" (2024)

Obraz
Płyta tygodnia 18.11-24.11 Materiał z tego wydawnictwa czekał na swoją premierę blisko sześćdziesiąt lat. Podobnie jednak, jak wiele innych jazzowych archiwaliów, które z różnych przyczyn nie zostały wydane w epoce, powodem opóźnienia zdecydowanie nie jest jakość tego nagrania. W przypadku " Forces of Nature: Live at Slugs'" o poziom wykonania byłem spokojny widząc nazwiska grających tu muzyków. Pianista McCoy Tyner oraz saksofonista Joe Henderson byli wówczas, w połowie lat 60. jednymi z najbardziej popularnych i cenionych przedstawicieli swoich instrumentów. Towarzyszący im na basie Henry Grimes był z kolei ważną postacią sceny freejazzowej jako stały współpracownik Alberta Aylera, a początkujący wówczas perkusista Jack DeJohnette wkrótce miał stać się jednym z najbardziej rozchwytywanych bębniarzy fusion. Henderson i Tyner, główne postaci tego kwartetu, mieli już wcześniej okazję wielokrotnie ze sobą grać. Przede wszystkim podczas różnych sesji dla Blue Note, gdy obaj ...

[Recenzja] Joe Henderson - "The Elements" (1974)

Obraz
"The Elements" to wyjątkowy album w dorobku Joego Hendersona. Saksofonista postanowił na chwilę zrezygnować ze swoich ówczesnych eksperymentów z fusion i funkiem, a zamiast tego spróbować sił w spiritual jazzie. Udało mu się zebrać fantastyczny skład, obejmujący między innymi Alice Coltrane, basistę Charliego Hadena (znanego z najsłynniejszych albumów Ornette'a Colemana), perkusistę Leona Chanclera (znanego chociażby z występów na "Mwandishi" Herbiego Hancocka i "Love Love" Juliana Priestera) oraz grającego na skrzypcach Michaela White'a (którego można usłyszeć także na "Recorded Live" Johna Handy'ego czy "Thembi" Pharoaha Sandersa). Sesja nagraniowa odbyła się w ciągu dwóch dni, 15 i 17 października 1973 roku w studiu The Village Recorder w Los Angeles. Przyjęto dość nietypowy dla jazzu sposób nagrywania, bowiem zastosowano overdubbing, a więc niektóre partie instrumentalne zostały dołożone podczas miksowania. W sumi...

[Recenzja] Joe Henderson - "Power to the People" (1969)

Obraz
Joe Henderson zwykle nie jest wymieniany wśród innych wielkich saksofonistów jazzowych, choć niewątpliwie na to zasługuje. Jego gra ubarwiła wiele wspaniałych albumów. Henderson brał udział w sesjach tak zasłużonych muzyków, jak m.in. Grant Green, Andrew Hill, Freddie Hubbard, Herbie Hancock, McCoy Tyner, Alice Coltrane, czy Miroslav Vitouš. Przez krótki czas grał nawet z Milesem Davisem - niestety, nie zachowały się żadne nagrania z tej współpracy. Jako solista zadebiutował w 1963 roku albumem "Page One", nagranym dla Blue Note. W jej barwach ukazały się jeszcze cztery wydawnictwa (m.in. bardzo udany "Inner Udge"), wszystkie utrzymane w raczej konwencjonalnej, bopowej stylistyce. Na nieco więcej pozwolił sobie dopiero po podpisaniu kontraktu z Milestone, począwszy od trzeciego albumu nagranego dla tej wytwórni - "Power to the People". Materiał - głównie kompozycje samego lidera - został zarejestrowany podczas dwóch dni. Utwory "Afro-Centric...

[Recenzja] Alice Coltrane - "Ptah, the El Daoud" (1970)

Obraz
To jedna z tych okładek, które przypadkowego słuchacza mogą wprowadzić w błąd co do stylistyki zawartego materiału. Psychodelia, ciężki rock, a może ścieżka dźwiękowa jakieś przygodówki czy horroru klasy B? Nic z tych rzeczy. Bardziej zorientowani z pewnością skojarzą nazwisko Coltrane z wybitnym jazzowym saksofonistą Johnem Coltrane'em. Alice to jego druga żona oraz pianistka towarzysząca mu w ostatnich latach kariery. Pochodziła z muzykalnej rodziny McLeoldów - jej matka była chórzystką, starszy brat przyrodni został jazzowym basistą, a młodsza siostra kompozytorką w Motown. W późnych latach 50. Alice wyjechała do Paryża, aby odebrać formalne wykształcenie muzyczne. Jednocześnie uczyła się jazzu pod okiem Buda Powella. Po powrocie do Stanów wzięła udział w nagraniu dwóch płyt Terry'ego Gibbsa, zanim zajęła miejsce McCoya Tynera w zespole Trane'a. Po śmierci Johna w 1967 roku Alice rozpoczęła własną karierę, rozwijając muzyczne idee swojego męża, łącząc nowoczesny jazz ze...