Posty

Wyświetlam posty z etykietą james brown

[Recenzja] James Brown - "Sex Machine" (1970)

Obraz
Cykl wakacyjny #5 Zasługi dla rozwoju muzyki nie zawsze - właściwie to niezbyt często - idą w parze z prawdziwym sukcesem komercyjnym. Z Jamesem Brownem sprawa ma się jednak całkiem inaczej. Artysta jest jedną z największych ikon popu, autorem wielu singlowych i płytowych hitów, a zarazem prekursorem kilku nowych stylów Jako jeden z pierwszych łączył ekstatyczny śpiew gospel z energią rhythm and bluesa, w wyniku czego powstała muzyka soul; on sam zaś zyskał przydomek ojca chrzestnego soulu . Następnie już samodzielnie postanowił położyć większy nacisk na groove i bardziej tameczną rytmikę, tworząc stylistykę funku. W twórczości Browna można też doszukać się korzeni hip-hopu; jest zresztą ponoć najczęściej samplowanym twórcą. Zasłynął także jako charyzmatyczny wokalista i frontman - jego ekspresyjne występy były prawdziwym show, tak chętnie kopiowanym póżniej przez rockmanów. Był też w końcu najciężej pracującym człowiekiem w branży , w latach 60. wydając po 4-5 albumów z premierowym ma...