Posty

Wyświetlam posty z etykietą jackson c. frank

[Recenzja] Jackson C. Frank - "Jackson C. Frank" (1965)

Obraz
Jacksona C. Franka można uznać za jedną z najtragiczniejszych postaci w historii muzyki. Nawet o tym, że został muzykiem, zadecydowało tragiczne wydarzenie z dzieciństwa. W wieku jedenastu lat, jako jedna z niewielu osób ze swojej klasy przeżył wybuch szkolnego pieca. Na wiele miesięcy trafił jednak do szpitala z poparzeniami ponad połowy powierzchni ciała. To właśnie wtedy, podczas rekonwalescencji, otrzymał swoją pierwszą gitarę, która całkowicie go pochłonęła. Przez kolejną dekadę szlifował swoje umiejętności i zaczął pisać własne utwory, a gdy osiągnął pełnoletność, postanowił wyruszyć ze Stanów do Londynu w celu nagrania płyty - wyprawę sfinansował z odszkodowania, jakie otrzymał za wypadek, równowartość dzisiejszego miliona dolarów. Wyjazd okazał się, do pewnego stopnia, sukcesem. Frank szybko zwrócił uwagę niejakiej Judith Piepe, znajomej Paula Simona. Amerykanin został dobrze przyjęty przez londyńskie środowisko muzyków folkowych, wśród których znaleźli się m.in. Al Stewart, Ar...