[Recenzja] Harry Partch - "The World of Harry Partch" (1969)
Album "The World of Harry Partch" jest jednym z najciekawszych, ale też najbardziej osobliwych dokumentów amerykańskiej muzyki XX wieku. Wydany przez dużą wytwórnię, Columbia Records, i szeroko reklamowany w prasie muzycznej, miał szansę stać się przełomem dla kompozytora, który przez dekady funkcjonował na artystycznym i społecznym marginesie. Chociaż ówczesna publiczność była bardziej otwarta na eksperymenty, płyta ostatecznie spotkała się z niewielkim zainteresowaniem. Partch zmarł pięć lat później jako właściwie nieznany twórca. Dopiero w kolejnych dekadach zyskał należne, choć wciąż niedoszacowane, uznanie. W końcu doceniono jego wizjonerstwo, polegające na konstrukcji własnych instrumentów oraz poszukiwaniach alternatywy dla systemu równomiernie temperowanego, które uczyniły go jednym z prekursorów nowoczesnej muzyki mikrotonowej. O tym, że jego twórczość wciąż inspiruje, świadczyć może chociażby grupa Spiral Garden i jej tegoroczny eponimiczny debiut. Innowacyjne podej...