Posty

Wyświetlam posty z etykietą fka twigs

[Recenzja] FKA twigs - "Eusexua" (2025)

Obraz
Płyta tygodnia 20.01-26.01 Rynek fonograficzny dopiero w tym tygodniu zaczyna się naprawdę rozkręcać po świątecznej przerwie. I od razu uderza z naprawdę mocną premierą. "Eusexua", trzeci album brytyjskiej wokalistki Tahliah Debrett Barnett - profesjonalnie działającej jako FKA twigs - to przedziwna hybryda współczesnego mainstreamu i bardziej ambitnego podejścia. Sięgając tym razem po inspiracje przede wszystkim do muzyki klubowej z lat 90,, ale przetwarzając je obecną technologią, artystka dowiozła całkiem inkluzywny materiał, który mogą docenić nie tylko wielbiciele dzisiejszego popu, ale też słuchacze o większych wymaganiach. "Eusexua" to pierwszy regularny album twigs od czasu udanego, wpisującego się w estetykę art popu "Magdalene" sprzed ponad pięciu lat. W międzyczasie ukazał się jednak jeszcze klasyfikowany jako mixtape "Caprisongs", przygotowany z udziałem plejady słynnych gości i na tyle zachowawczy muzycznie, że łatwo odebrać go jako ...