Posty

Wyświetlam posty z etykietą woody shaw

[Recenzja] Woody Shaw - "Blackstone Legacy" (1971)

Obraz
Woody Shaw był jednym z najwybitniejszych trębaczy jazzowych. I pisząc o jego wybitności, nie mam bynajmniej na myśli swojej subiektywnej oceny, lecz jego rzeczywisty wkład w rozwój jazzowej trąbki oraz wpływ, jaki wywarł na innych muzyków. Shaw słynął z innowacyjnego podejścia do gry. Do mistrzostwa opanował stosowanie dużych interwałów, nawet kwart i kwint - nienaturalnych dla tego instrumentu, niezwykle trudnych do wykonania ze względu na jego specyfikę oraz potrzebne umiejętności techniczne. Innym jego znakiem rozpoznawczym było częste wykorzystywanie politonalności. Z umiejętności i wyobraźni Woody'ego Shawa chętnie korzystali inni twórcy. Do studyjnej i koncertowej współpracy zapraszali go m.in. Eric Dolphy, Horace Silver, Larry Young, Chick Corea, Hank Mobley, Jackie McLean, Andrew Hill, McCoy Tyner, Pharoah Sanders czy Joe Zawinul. Sam, jako ledwie dwudziestolatek, był w stanie zebrać prawdziwie gwiazdorski skład na swoją pierwszą sesję w roli lidera. Oprócz wspomnianych He...