Posty

Wyświetlam posty z etykietą sparks

[Recenzja] Sparks - "Indiscreet" (1975)

Obraz
Po wydaniu dwóch znakomitych, ale bardzo do siebie podobnych albumów, "Kimono My House" i "Propaganda", zarządzający grupą Sparks bracia Mael postanowili zrobić coś nieco innego. W składzie uboższym o jednego z gitarzystów, ale za to z nowym, doświadczonym producentem Tonym Viscontim - mającym już za sobą współpracę z Davidem Bowie, T.Rex, a nawet Gentle Giant - nagrali bardziej eklektyczny album. "Indiscreet" zdradza przede wszystkim inspiracje staromodnymi stylami, jak swing, jazz bigbandowy, wodewil czy kabaret, ale pewną rolę odgrywają też wpływy muzyki klasycznej. Nie trudno uniknąć skojarzeń z wydanym zaledwie miesiąc później "A Night at the Opera" Queen. Sparks jest jednak w swoim eklektyzmie bardziej konsekwentny i spójny, gdyż poszczególne utwory bez wyjątku łączy ta charakterystyczna dla grupy dziwność oraz permanentny brak powagi. Na "Indiscreet" zachowane zostały te najbardziej idiomatyczne cechy stylu Sparks: świadome balan...

[Recenzja] Sparks - "Propaganda" (1974)

Obraz
To niemal niewiarygodne, by w odstępie zaledwie sześciu miesięcy wydać swoje dwa największe, artystycznie i komercyjnie, albumy. Tak jednak stało się w przypadku grupy Sparks, której "Propaganda" ukazała się jeszcze w tym samym roku kalendarzowym, co "Kimono My House". Tym razem znów udało się przebić do brytyjskiego Top 10, choć ostatecznie płyta pokryła się tylko srebrem, a nie złotem, jak poprzednia. W Stanach sukces był bardziej umiarkowany, choć 63. miejsce to i tak największe tam osiągnięcie zespołu braci Mael. Może udałoby się zajść nieco wyżej, gdyby amerykański wydawca bardziej postarał się z singlami i zamiast wypuszczać na małej płytce przegięte "Achoo", wybrałby nieco normalniejsze "Never Turn Your Back on Mother Earth" oraz "Something for the Girl with Everything", które były przebojami po drugiej stronie Atlantyku. Muzycznie "Propaganda" nie różni się wiele od "Kimono My House". Tym razem Sparks nie wy...

[Recenzja] Sparks - "Kimono My House" (1974)

Obraz
Jeśli wciąż traktować radio i prasę muzyczną jako wyznacznik popularności danego twórcy, to Sparks jest w Polsce zespołem praktycznie nieznanym. Co może dziwić o tyle, że muzyka tej grupy ma niesamowity potencjał komercyjny, a o jego wpływie można naprawdę długo pisać. Do inspiracji lub zachwytu nad Sparks przyznawali się muzycy takich zespołów, jak Depeche Mode, Devo, Duran Duran, Faith No More, Joy Division i New Order, Sex Pistols, Siouxie and the Banshees, The Smiths czy Sonic Youth, a jego miłośniczką jest także Björk. W latach 70. grupa odnosiła zresztą całkiem spore sukcesy w tej cywilizowanej części świata. Początki nie były jednak obiecujące. Kwartet powstał w Los Angeles jeszcze pod koniec poprzedniej dekady - w samym środku eksplozji psychodelicznego rocka - z inicjatywy braci Mael: wokalisty Russella i klawiszowca Rona. W tamtym czasie grupa była pod silnym wpływem brytyjskich kapel w rodzaju Pink Floyd, The Who czy The Kinks i dopiero szukała własnego stylu. Debiutancki al...