[Recenzja] Cardiacs - "A Little Man and a House and the Whole World Window" (1988)
Kiedy wspominam o post-punku jako przedłużeniu rocka progresywnego, zazwyczaj mam na myśli po prostu przejecie tego postępowego podejścia. Zdarzają się jednak twórcy, którzy faktycznie próbują dokonać muzycznej syntezy punka z progiem. Próbowali tego zarówno przedstawiciele tej starszej generacji, by wymienić tylko King Crimson czy Van der Graaf Generator, ale przede robili i robią to młodsze pokolenia, które karierę zaczynały już po tzw. rewolucji punkowej. Choćby grupa Cardiacs, której wychodziło to niezwykle naturalnie i sensownie, a w przeciwieństwie do wielu innych także z autentycznym luzem oraz humorem. Cardiacs powstał w samym środku wspomnianej rewolucji, w 1977 roku, jednak przez pierwszą dekadę działał w podziemiu, publikując swoją muzykę na kasetach. Płytę "A Little Man and a House and the Whole World Window" można uznać za właściwy debiut, nagrany z odpowiednim budżetem, w profesjonalnym studiu i w końcu wydany w większym nakładzie, zarówno na winylu, jak i komp...