[Recenzja] Ex-Easter Island Head - "Norther" (2024)

Ex-Easter Island Head - Norther


A oto najlepszy tegoroczny album. Przynajmniej według redakcji "The Quietus". Swoją drogą magazyn zaprezentował całkiem ciekawą listę, na której znalazło się sporo muzyki dalszej od głównego nurtu, a w tym nawet polski akcent w postaci trzeciego longplaya projektu Saagara Wacława Zimpla. Natomiast sam "Norther" Ex-Easter Island Head to niewątpliwie oryginalny wybór na płytę roku: całkowicie instrumentalny album w stylistyce post-minimalizmu, z elementami ambientu, math rocka, drone'u czy muzyki elektroakustycznej, nagrany przez właściwie nieznany - przynajmniej do czasu wypromowania przez "TQ" - kwartet z Liverpoolu.

Grupa Ex-Easter Island Head istnieje od piętnastu lat i wydała już wcześniej cztery albumy, które nie wzbudziły większego zainteresowania. Może dlatego nie spieszyli się z nagraniem kolejnego: "Norther" ukazał się po ośmiu latach przerwy. W międzyczasie do składu dołączył Andrew PM Hunt - który tegoroczny album także wyprodukował - bardziej znany jako Dialect. Pod tym szyldem tworzy muzykę rownież wywodzącą się z minimalizmu, lecz w większym stopniu wykorzystującą nowoczesną, cyfrową technologię. Ex-Easter Island Head na "Norther" zachowuje bardziej analogowe podejście, opierając się przede wszystkim na preparowaniu instrumentów oraz fizycznych modulacjach. Podstawą brzmienia jest gitara elektryczna, z której dźwięki wydobywane są za pomocą pałeczek perkusyjnych i innych obiektów, a nawet specjalnych, samodzielnie skonstruowanych urządzeń wprawiających struny w drganie.


Z sześciu utworów, jakie znalazły się na albumie, każdy ma nieco odmienny charakter, jednak wszystkie z nich są próbą muzycznego zilustrowania zjawisk atmosferycznych. Zresztą w tytułowym "Norther" jego bohater - zimny wiatr wiejący z północy - nijako dołącza jako piąty członek zespołu. W nagraniu wykorzystano harfę eolską: instrument, z którego dźwięk wydobywa podmuch wiatru. To jednak tylko tło do misternej konstrukcji zapętlonych, polirytmicznych dźwięków perkusyjnych (wydobywanych z gitary), ulegającym stopniowym przetworzeniom. Ten najbardziej żywy, niemalże taneczny fragment płyty, ociera się wręcz o klimaty minimal techno. Zdecydowanie subtelniej wypada "Weather" - z delikatnie wirującymi strunami i przeciągłymi basami, zatopionymi w ambientowych plamach dźwięku - czy składający się wyłącznie z akustycznych, perkusyjnych dźwięków "Easter", brzmiący jak jakiś dawny, rytualny utwór z tytułowego Wschodu. Z tym ostatnim kontrastuje bardziej intensywny "Magnetic Language", który za sprawą mocno przetworzonych wokaliz zbliża się do współczesnych form muzyki elektronicznej. Bardziej intrygującym nagraniem jest jednak "Golden Bridges", gdzie dźwięk powstaje przez przesuwanie mosiężnych prętów pod strunami gitary. Druga polowa utworu zbliża się do XX-wiecznej awangardy, jednak album kończy się przystępniejszym i jakby najmniej zdehumanizowanym "Londestone".

Ciekawy to album, choć - głównie ze względu na jego zróżnicowanie - imponujący mi w różnym natężeniu i niekoniecznie przekonujący jako całość. W rezultacie zdecydowanie nie jest to mój kandydat na tegoroczne podium, ale niewykluczone, że zmieści się na moją listę. A niezależnie od tego, na pewno warto po "Norther" sięgnąć i wyrobić sobie własną opinię o tym albumie.

Ocena: 7/10

Nominacja do płyt roku 2024



Ex-Easter Island Head - "Norther" (2024)

1. Weather; 2. Norther; 3. Easter; 4. Magnetic Language; 5. Golden Bridges; 6. Lodestone

Skład: Andrew PM Hunt; Ben Hanson Fair; Benjamin D. Duvall; Jonathan Hering
Producent: Andrew PM Hunt


Komentarze

Popularne w ostatnim tygodniu:

[Recenzja] Pink Floyd - "Live From the Los Angeles Sports Arena, April 26th, 1975" (2026)

[Recenzja] John Coltrane - "The Tiberi Tapes: A Preview of the Mythic Recordings" (2026)

[Recenzja] Björk - "Utopia" (2017)

[Recenzja] Cream - "Wheels of Fire: Live at the Fillmore Auditorium & Winterland Ballroom" (2026)

[Recenzja] Angine de Poitrine - "Vol. II" (2026)