Posty

Wyświetlam posty z etykietą klasyczna muzyka hindustańska

[Recenzja] Jaubi - "Nafs at Peace" (2021)

Obraz
Muzyka hindustańska i jazz wywodzą się z całkiem odmiennych kręgów kulturowych, lecz wielokrotnie już dochodziło do ich fuzji. Zazwyczaj polegało to na inkorporacji elementów indyjskiej muzyki klasycznej przez przeróżnych jazzmanów, by wspomnieć tylko Johna i Alice Coltrane'ów czy Pharoaha Sandersa. Niejednokrotnie dochodziło też do spotkań muzyków reprezentujących obie te tradycje. Przykłady można mnożyć, począwszy od projektu "Jazz Meets India" Irene Schweizer, przez grupę Shakti Johna McLaughlina, aż po ekipę Saagara Wacława Zimpla. Teraz doliczyć trzeba do nich "Nafs at Peace", debiutanckie dzieło pakistańskiego kwartetu Jaubi. Grupa istnieje od kilku lat, a w 2016 roku zadebiutowała EPką "The Deconstructed Ego". Wypełniający ją materiał zdradza przede wszystkim wpływy hindustańskie, a brzmienie zdominowały typowo indyjskie instrumenty, jak sarangi i tabla. Dzięki partiom gitary oraz perkusji słychać też jednak pewne nawiązania do muzyki zachodniej...

[Recenzja] Stephan Micus - "Implosions" (1977)

Obraz
#zostańwdomu i słuchaj dobrej muzyki Stephan Micus to niemiecki multiinstrumentalista, którego twórczość najprościej można określić jako muzykę świata. Artysta nie posiada formalnego wykształcenia muzycznego, jest samoukiem. Po ukończeniu szkoły średniej zaczął podróżować po świecie, przede wszystkim tych bardziej egzotycznych krajach, kolekcjonując pochodzące stamtąd instrumenty i ucząc się na nich grać od lokalnych muzyków. Zawsze jednak próbował wypracować własny sposób gry, aby stworzyć swój własny świat dźwięków. W 1976 roku, po kilku latach praktyki, Micus wydał swój pierwszy album, zatytułowany "Archaic Concerts". Jednak większy rozgłos przyniósł mu dopiero wydany rok później, nakładem należącej do Manfreda Eichera wytwórni JAPO (oddziału ECM), album "Implosions". Dość ciekawe jest samo wydanie wersji winylowej. W kopercie, poza samą płytą, umieszczono także tekturową wkładkę, na której znalazły się zdjęcia używanych przez Micusa instrumentów, wraz ...

[Recenzja] Ry Cooder & Vishwa Mohan Bhatt - "A Meeting by the River" (1993)

Obraz
Przykłady wpływów tradycyjnej muzyki hindustańskiej w rocku i jazzie można mnożyć. Znacznie trudniej wskazać je w muzyce bluesowej. Jest oczywiście kompozycja "East-West" grupy The Butterfield Blues Band - bez wątpienia jeden z najambitniejszych utworów w całym gatunku. Poza tym warto wspomnieć o albumie "A Meeting by the River" - projekcie Ry Coodera i Vishwy Mohana Bhatta. Cooder to amerykański gitarzysta, znany m.in. ze współpracy z Captainem Beefheartem, Taj Mahalem, Neilem Youngiem czy Stonesami, a także z projektu Buena Vista Social Club. Bhatt to natomiast indyjski muzyk, grający na skonstruowanym przez siebie instrumencie, Mohan veena, będącym tak zmodyfikowaną gitarą akustyczną, aby przypominała brzmieniem i sposobem wydobywania dźwięku hindustański instrument vichitra veena. Obaj muzycy po raz pierwszy spotkali się we wrześniu 1992 roku, gdzieś nad rzeką Ganges - stąd też tytuł albumu - i już po niecałej godzinie znajomości zagrali improwizowany, niećw...

[Recenzja] Dewan Motihar Trio, Irene Schweizer Trio, Manfred Schoof, Barney Wilen ‎- "Jazz Meets India" (1967)

Obraz
Zanim jeszcze grupa The Beatles zaczęła wykorzystywać w swoich nagraniach sitar, rozpoczynając wśród rockowych grup modę na wpływy hindustańskie, inspiracje medytacyjną muzyką Wschodu zaczęli wykazywać jazzmani. Jednym z najbardziej imponujących przykładów są kompozycje Johna Coltrane'a, ze standardem "India" na czele, w których wybitny saksofonista wykorzystywał indyjskie skale oraz formę ragi. Wykonywał je jednak na typowo jazzowym instrumentarium. Bardziej mainstreamowe podejście do fuzji jazzu z klasyczną muzyką hindustańską prezentowali Joe Harriott i John Mayer. Ich wspólny album "Indo-Jazz Suite" z 1966 roku warto jednak odnotować ze względu na udział w nagraniach muzyków z Indii, grających na tradycyjnych instrumentach ze swojego regionu: sitarze, tamburze i tabli. Otworzyło to drogę do kolejnych tego typu przedsięwzięć, nierzadko o bardziej awangardowym charakterze, czego przykładem "Jazz Meets India". Pomysłodawcą tego projektu był Joachim...