[Recenzja] Flora Purim - "Stories to Tell" (1974)
Cykl wakacyjny #8 Flora Purim jest jedną z nielicznych kobiet, którym w latach 70. udało się zaistnieć na zdominowanej przez mężczyzn scenie jazz fusion. Pomógł jej w tym charakterystyczny głos o szerokiej skali, którego używała jak instrumentu, a także muzyczna wszechstronność. Ta ostatnia wynikała poniekąd z jej multikulturowego pochodzenia. Urodziła się w Brazylii, w żydowskiej rodzinie. Oboje rodziców było klasycznie szkolonymi muzykami. Ojciec, rumuński imigrant, był skrzypkiem, matka - pianistką. W domu rozbrzmiewała głównie muzyka klasyczna, ale pod nieobecność ojca wyciągano płyty jazzowe. Siłą rzeczy Purim chłonęła też różne lokalne style, a jej debiutancki album, "Flora e "M.P.M." z 1964 roku, wypełniły interpretacje standardów bossa novy. Wkrótce potem dołączyła do jazzowego Quarteto Novo, prowadzonego przez Hermeto Pascoala i jej przyszłego męża, Airto Moreirę. W tym samym czasie władzę w Brazylii przejęła dyktatura wojskowa, na co Purim zareagowała coraz ...