Posty

Wyświetlam posty z etykietą masada songbook

[Recenzja] Electric Masada - "At the Mountains of Madness" (2005)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E05 W nowym stuleciu kompozycje Johna Zorna z Masada Songbook doczekały się kolejnych, dość zaskakujących aranżacji. Tym razem na największy, ośmioosobowy skład i po raz pierwszy na zelektryfikowane instrumentarium. W przeciwieństwie do innych inkarnacji, Electric Masada był projektem efemerycznym, a zarazem stricte koncertowym. Pozostawił po sobie jedynie dwa albumy zarejestrowane na żywo, z których pierwszy ukazał się w ramach serii "50th Birthday Celebration" (jako "Vol. 4"), a drugi, bardziej obszerny, to właśnie  "At the Mountains of Madness". Wszystkie kompozycje z tego wcześniejszego powtarzają się na jego następcy, gdzie dochodzą też inne tytuły, a brzmienie całości jest lepsze. Jak Electric Masada ma się do wcześniejszych grup wykonujących ten repertuar? W oktecie znalazła się połowa składu oryginalnego kwartetu Masada - Zorn na saksofonie altowym oraz Joey Baron na bębnach - a zarazem połowa Bar Kokhba Sex...

[Recenzja] John Zorn - "The Circle Maker" (1998)

Obraz
"The Circle Maker" to kolejny, po "Bar Kokhba", zbiór kompozycji Johna Zorna z Masada Songbook. Blisko połowa repertuaru to powtórki z dostępnych jedynie w Japonii płyt oryginalnego kwartetu Masada, grupy tworzonej przez Zorna z Dave'em Douglasem, Gregiem Cohenem i Joeyem Baronem. Dwa utwory - "Idalah-Abal" i "Gevurah" - ukazały się także na poprzednim albumie wydanym we własnej wytwórni Tzadik (ten ostatni miał tam premierę). Tu jednak cały materiał zarejestrowano na nowo, z wykorzystaniem innego aparatu wykonawczego. Zorn nie powtórzył jednak patentu z "Bar Kokhba", polegającym na zmieniającym się co utwór, często jednorazowym składzie. Występujące już tam w dziewięciu nagraniach Masada String Trio - czyli Mark Feldman na skrzypcach, Erik Friedlander na wiolonczeli i Greg Cohen na kontrabasie - tutaj gra na całej pierwszej płycie, "Issachar". Na drugim dysku, "Zevulun", dołączają do nich natomiast trzej dodatko...

[Recenzja] John Zorn - "Bar Kokhba" (1996)

Obraz
Na potrzeby kwartetu Masada John Zorn napisał w sumie dwieście pięć utworów inspirowanych żydowską tradycją muzyczną. Mniej więcej połowa z nich znalazła się na dziesięciu studyjnych wydawnictwach zespołu - dziewięciu albumach oraz EP-ce - opublikowanych pomiędzy 1994 a 1998 rokiem. Dostęp do tych płyt nie był jednak łatwy, bo ukazywały się jedynie w Japonii, nakładem lokalnej wytwórni DIW. Sytuacja nieznacznie poprawiła się w 2023 roku. Wprawdzie cała dyskografia zespołu doczekała się wówczas wznowienia we własnej wytwórni Zorna Tzadik, lecz wyłącznie w formie limitowanego do tysiąca egzemplarzy boksu - bez indywidualnych wydań. Dla wielu słuchaczy pierwszym kontaktem z utworami z tzw. Masada Songbook był album "Bar Kokhba". Zbiera on na dwóch płytach dwadzieścia dwie kompozycje z tego projektu, z których trzy - "Mahshav", "Abidan" oraz "Sheloshim" - są zdublowane i pojawiają się na obu dyskach. Co jednak istotne, aż dziesięć z tych utworów nie ...

[Recenzja] Masada - "Alef" (1994)

Obraz
Opisywany tu czas jakiś temu "Kristallnacht" był przełomowym dla Johna Zorna albumem. To właśnie ta płyta przetarła szlak do projektu Masada. Właściwie całej serii projektów pod wspólnym szyldem, wykonujących kompozycje saksofonisty inspirowane żydowską tradycją muzyczną, wykorzystujące charakterystyczne dla niej skale. Na przestrzeni lat przedsięwzięcia te przybierały najróżniejsze formy i konfiguracje personalne, od kameralnego Masada String Trio, po większą jazz-rockową grupę Electric Masada. Na początku był natomiast kwartet. Inaczej niż w przypadku "Kristallnacht", tym razem pomysłodawca wziął udział w nagraniach nie tylko jako producent, ale także jako instrumentalista. Towarzyszyli mu natomiast trębacz Dave Douglas, basista Greg Cohen i perkusista Joey Baron. Dokładnie ten sam skład nagrał już wcześniej muzykę do filmu "Kwartet złoczyńców" Joego Chappelle'a. Ukazała się w 1995 roku na płycie "Filmworks III: 1990-1995", sygnowanej wyłąc...