[Recenzja] John Zorn - "The Circle Maker" (1998)

"The Circle Maker" to kolejny, po "Bar Kokhba", zbiór kompozycji Johna Zorna z Masada Songbook. Blisko połowa repertuaru to powtórki z dostępnych jedynie w Japonii płyt oryginalnego kwartetu Masada, grupy tworzonej przez Zorna z Dave'em Douglasem, Gregiem Cohenem i Joeyem Baronem. Dwa utwory - "Idalah-Abal" i "Gevurah" - ukazały się także na poprzednim albumie wydanym we własnej wytwórni Tzadik (ten ostatni miał tam premierę). Tu jednak cały materiał zarejestrowano na nowo, z wykorzystaniem innego aparatu wykonawczego.
Zorn nie powtórzył jednak patentu z "Bar Kokhba", polegającym na zmieniającym się co utwór, często jednorazowym składzie. Występujące już tam w dziewięciu nagraniach Masada String Trio - czyli Mark Feldman na skrzypcach, Erik Friedlander na wiolonczeli i Greg Cohen na kontrabasie - tutaj gra na całej pierwszej płycie, "Issachar". Na drugim dysku, "Zevulun", dołączają do nich natomiast trzej dodatkowi instrumentaliści: gitarzysta Mark Ribot - który na "Bar Kokhba" wystąpił w dwóch duetach z Cohenem oraz w jednym solowym nagraniu - a także perkusista Joey Baron z pierwotnego kwartetu Masada i nowy w tym gronie perkusjonalista, Brazylijczyk Cyro Baptista. Skład ten nazwano Bar Kokhba Sextet, choć akurat na tamtym albumie taki układ personalny się nie pojawia, a dwaj ostatni muzycy w ogóle tam nie występują. Zresztą zgodnie z przyjętą nomenklaturą lepsze byłoby użycie szyldu Masada Sextet, analogicznie do Masada String Trio, kwartetu Masada, Masada Quintet czy Electric Masada. Dla formalności należy dodać, że firmujący "The Circle Maker" swoim nazwiskiem Zorn pełni tu jedynie rolę producenta.
Czytaj też: [Recenzja] John Zorn - "Bar Kokhba" (1996)
Nagrania na "The Circle Maker" trwały zaledwie dwa dni. 6 grudnia 1997 roku w nowojorskim Avatar Studio zarejestrowano pierwszy dysk, następnego dnia w tym samym miejscu - drugi. Materiał ma zatem dość spontaniczny i naturalny charakter, najpewniej bez żadnych studyjnych poprawek, obróbki czy nakładek. Ogólne założenia się nie zmieniły od czasu wcześniejszych wykonań tego repertuaru: klezmerskie melodie Zorna zostają przeniesione w kontekst innych, zachodnich stylów, zaaranżowane na kameralne trio smyczkowe oraz średniej wielkości grupę jazzową.
W utworach Masada String Trio, w porównaniu z tymi z "Bar Kokhba", słychać zdecydowany postęp - skład jest lepiej zgrany, w jego partiach czuć więcej swobody, muzycy zwykle prowadzą kilka melodii jednocześnie, zachowując przy tym wzajemne napięcie. Mniej tu jednoznacznie jazzowych momentów, całość brzmi raczej jak skrzyżowanie żydowskiej tradycji muzycznej ze współczesną kameralistyką. Pomimo ograniczonego instrumentarium, materiał jest całkiem zróżnicowany, od wyciszonych, melancholijnych utworów (np. "Yatzar", "Elilah", "Kochot"), przez bardziej ekspresyjne, lecz wciąż melodyjne (np. "Tahah", "Malkhut", "Aravot"), po wręcz zgiełkliwe (np. "Karet", "Zebdi", "Lachish").
Czytaj też: [Recenzja] Masada - "Alef" (1994)
Tymczasem materiał sekstetu, choć zdecydowanie bogatszy instrumentalnie, wydaje się bardziej jednorodny pod względem intensywności i nastroju. To takie subtelne, eleganckie, przeważnie zadumane granie. Przy godzinnym czasie płyty zdecydowanie przydałoby się więcej urozmaiceń. To jednak wciąż znakomita muzyka. Moje ulubione fragmenty to "Lilin" z hipnotyzującym ostinatem Cohena i klimatycznymi perkusjonaliami Baptisty, "Hazor" z surf-rockową gitarą Ribota, wyjątkowo na tę płytę ekspresyjny "Teli", bardzo nastrojowe wykonanie "Idalah-Abal", a także finałowy "Gevurah", będący swego rodzaju syntezą wszystkich poprzednich.
"The Circle Maker" mógłby i chyba powinien być dwoma oddzielnymi albumami. Tak też najlepiej go sobie dawkować, po jednej płycie na raz. Paradoksalnie, równie długi "Bar Kokhba", mimo większego eklektyzmu - a raczej dzięki niemu - lepiej działa jako całość. "Issachar" i "Zevulun" to jednak wciąż dwie znakomite płyty dwóch znacząco różnych (choć częściowo zbieżnych personalnie) zespołów, złożonych z fantastycznych instrumentalistów.
Czytaj też: [Recenzja] John Zorn - "Kristallnacht" (1993)
Obie grupy kontynuowały działalność w pierwszej dekadzie XXI wieku. Pod szyldem Masada String Trio ukazała się jeszcze koncertówka z serii "50th Birthday Celebration" ("…Vol. 1"), a także dwa albumy studyjne, "Azazel" i "Haborym", oba wydane w cyklu "Book of Angels", w ramach którego różni wykonawcy interpretowali kompozycje Zorna z tzw. drugiej księgi Masady, czyli "The Book of Angels". Bar Kokhba Sextet również wziął udział w obu tych przedsięwzięciach, czego efektem są trzypłytowa koncertówka "50th Birthday Celebration Vol. 11" oraz studyjny album "Lucifer".
Ocena: 8/10
John Zorn - "The Circle Maker" (1998)
CD1 (Issachar): 1. Tahah; 2. Sippur; 3. Karet; 4. Hadasha; 5. Taharah; 6. Mispar; 7. Ratzah; 8. Zebdi; 9. Yatzar; 10. Malkhut; 11. Hodaah; 12. Elilah; 13. Meholalot; 14. Kochot; 15. Lachish; 16. Shidim; 17. Aravot; 18. Moshav
CD2 (Zevulun): 1. Lilin; 2. Hazor; 3. Kisofim; 4. Khebar; 5. Laylah; 6. Teli; 7. Tevel; 8. Eitan; 9. Ner Tamid; 10. Idalah-Abal; 11. Gevurah
CD2 (Zevulun): 1. Lilin; 2. Hazor; 3. Kisofim; 4. Khebar; 5. Laylah; 6. Teli; 7. Tevel; 8. Eitan; 9. Ner Tamid; 10. Idalah-Abal; 11. Gevurah
Skład: Mark Feldman - skrzypce; Erik Friedlander - wiolonczela; Greg Cohen - kontrabas; Marc Ribot - gitara (CD2); Joey Baron - perkusja (CD2); Cyro Baptista - instr. perkusyjne (CD2)
Producent: John Zorn
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze niezwiązane z tematem posta nie będą publikowane. Jeśli jesteś tu nowy, przed zostawieniem komentarza najlepiej zapoznaj się ze stroną FAQ oraz skalą ocen.