Posty

Wyświetlam posty z etykietą celtic frost

[Recenzja] Celtic Frost - "Monotheist" (2006)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S04E02 W tym roku mija dwadzieścia lat odkąd ukazał się ostatni album Celtic Frost. "Monotheist" opublikowano zresztą po niemal równie długiej, czternastoletniej przerwie fonograficznej. Oczekiwania były spore. Podobnie jak i obawy. W końcu minęło już sporo czasu od mocarnego początku kariery. To wtedy zespół kształtował ekstremalne formy metalu swoimi wczesnymi, brutalnymi EP-kami, bardziej progresywnym "To Mega Therion" oraz eklektycznym "Into the Pandemonium". Potem jednak szwajcarska grupa straciła impet. Skład się posypał, a otoczony nowymi muzykami Thomas Fischer został zmuszony przez wytwórnię do merkantylnego zwrotu w stronę popularnego wówczas hair metalu. Album "Cold Lake" był, oczywiście, kompletną porażką. Nieudany powrót do cięższego grania na "Vanity / Nemesis" tylko pogorszył sprawę, a zespół w rezultacie zawiesił działalność. Jednak na "Monotheist" Celtic Frost wraca do kor...

[Recenzja] Celtic Frost - "Into the Pandemonium" (1987)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S03E02 Czemu nie spróbujecie brzmieć bardziej jak Exodus albo Slayer? - pytał Karl-Ulrich Walterbach, szef wytwórni Noise, muzyków Celtic Frost i wielokrotnie groził wstrzymaniem finansowania nagrań drugiego pełnowymiarowego albumu grupy. "Into the Pandemonium" faktycznie odbiega od ówczesnych standardów ekstremalnego metalu. Bardziej melodyjne wokale, żeńskie chórki, kwartet smyczkowy, waltornia, syntezatory, sample i industrialne efekty dźwiękowe, a do tego przeróbka post-punkowej piosenki oraz kawałki bez gitar ani perkusji - całkiem sporo tu tego ubogacania metalu, jak na 1987 rok, nawet jeśli niektóre z tych dodatkowych środków powiela się z poprzednim w dyskografii "To Mega Therion". Dla cześci słuchaczy i krytyków było tego już zbyt wiele, ale nie brakowało też zachwytów nad tymi poszukiwaniami Szwajcarów. Sam mam nieco mieszane odczucia. "Into the Pandemonium" to niewątpliwie ambitne przedsięwzięcie. Poniekąd ...

[Recenzja] Celtic Frost - "To Mega Therion" (1985)

Obraz
Cykl "Ciężkie poniedziałki" S02E02 Co łączy albumy "Brain Salad Surgery" Emerson, Lake & Palmer, "Pictures" Island i "Attahk" francuskiej grupy Magma z "To Mega Therion" Celtic Frost? Najbardziej oczywista odpowiedź to wskazanie na okładki autorstwa kontrowersyjnego szwajcarskiego twórcy H.R. Gigera. Jednak podobieństwa okazują sie sprowadzać nie tylko do tego, bo jak na tak wczesny przykład ekstremalnego metalu, płyta szwajcarskiego tria pokazuje dość progresywne myślenie o muzyce. Wczesna twórczość grupy uważana jest za kamień węgielny black i death metalu, bywa też zaliczana do thrash czy doom metalu. Jednak inspiracje muzyków były szerokie, od Black Sabbath, Judas Priest czy Venom, przez hardcore punk, aż po nową falę z okolic Joy Division, Bauhaus, Christian Death i Siouxie and the Banshees. Zespół od początku stosował niezbyt typowe dla metalu rozwiązania. Na debiutanckim EP "Morbid Tales" w instrumentarium pojawiły ...