[Zapowiedź] Premiery płytowe czerwca 2025

Jutro bardzo ważne wybory, które zadecydują o tym, w jakim kierunku pójdzie nasz kraj w kolejnych latach. A już dziś pewnie mniej istotny, ale znacznie bardziej szeroki wybór płytowych premier czerwca. Po dość nudnym muzycznie - w kontrze do brutalnej kampanii - maju, nadchodzący miesiąc prezentuje się o wiele ciekawiej. Osobiście najbardziej czekam na nowe płyty Little Simz, Holdena z Zimplem, King Gizzard and the Lizard Wizard z orkiestrą, Mary Halvorson, Neila Younga oraz Brighde Chaimbeul. Lista nadchodzących muzycznych nowości jest oczywiście dłuższa i zapewne będzie się stopniowo wydłużać. W czerwcu powinien ukazać się też nowy numer "Lizarda" z moim przeglądem funkowym.
Premiery muzyczne czerwca 2025
6 czerwca:
- Beatie Wolfe & Brian Eno - Luminal
- Błoto - Grzyby
- Brian Eno & Beatie Wolfe - Lateral
- Ches Smith - Clone Row
- Dan Weiss - Unclassified Affections
- Little Simz - Lotus
- McKinley Dixon - Magic, Alive!
- Purelink - Faith
13 czerwca:
- The Cure - Mixes of a Lost World
- Holden & Zimpel - The Universe Will Take Care of You
- Jethro Tull - Live From Baloise Session, Switzerland, 15/11/2008 [archiwalia]
- King Gizzard & The Lizard Wizard - Phantom Island
- Mary Halvorson - About Ghosts
- Neil Young and The Chrome Hearts - Talkin' to the Trees
- Pavel Kolesnikov / Samson Tsoy [kompozytor: Igor Strawiński / Maurice Ravel] - Le sacre du printemps / Ma mère l'Oye
- Van Morrison - Remembering Now
- The Young Gods - Appear Disappear
20 czerwca:
- Biosphere - The Way of Time
- Ivo Perelman & Matthew Shipp String Trio - Armageddon Flower
- Jeremiah Chiu & Marta Sofia Honer - Different Rooms
- John Zorn - Fantasma: Illusions From a Surrealist Mirror
- Lia Kohl & Zander Raymond - In Transit
- Matmos - Metallic Life Review
- Matthew Shipp - The Cosmic Piano
- Monika Roscher Bigband - Witchy Activities
- U.S. Girls - Scratch It
22 czerwca:
- Giovanni Di Domenico / Alexander Zethson - Edge Runner - Noema
25 czerwca:
Iron Giant Free Association - Terry Riley's in C
27 czerwca:
- Brighde Chaimbeul - Sunwise
- Cheer-Accident - Admission
- Motörhead - The Manticore Tapes [archiwalia]
- Raphael Rogiński & Ružičnjak Tajni - Bura
- Sodom - The Arsonist
- Solar Fields - Origin #04
- Stephen O'Malley - But remember what you have had
- Tangerine Dream - From Virgin to Quantum Years: Coventry Cathedral 22
- Thisquietarmy & otay:onii - Howl and Tell
- Zoh Amba - Sun
Motorhead (mimo miłości do pierwszych trzech albumów , piątego i siódmego), to nie sięgnę po archiwum. Spowodowane jest tym, że Motorhead prawie co roku ma takie treści wydawane. Co do Sodom to ciekaw jestem, czy ta płyta coś wniesie do ich dyskografii, poza bangerami. I pytanko: co sądzisz o gatunku Grindcore, który wyszedł z punka? Ja mam takie, że niektóre kawałki są krótkie(np. Jeden zszedł do jednej sekundy. Ten był żartem akurat.), ale potrafią być solidnie zagrane w takim czasie, jaki wyznaczają sobie.
OdpowiedzUsuńTo jest sprowadzanie muzyki do absurdalnej ekstremy, gdzie po prostu nie ma możliwości zaprezentowania niczego ciekawego pod względem tak treści, jak i formy.
UsuńJakie płyty pojawiają się w tym tekście o funku?
UsuńBardzo różnorodne, ponieważ lista z czystym funkiem/soulem by nie przeszła. Jest więc także spora reprezentacja jazz funku i funk rocka, nawet przykład funk metalu. Nie zabrakło albumów wykonawców kojarzonych raczej z taką muzyką, jak hard rock, rock progresywny czy post-punk. Głównie płyty anglosaskie, ale jest też francuski, a nawet polski akcent - niepowtarzający się z moją niedawną listą polskich wydawnictw.
UsuńA co z premierą nowego krążka Jethro tull, czy bardziej Andersona, ale mimo wszystko materiał premierowy. Został pominięty, czy ja przeoczyłem?
OdpowiedzUsuńBył wymieniony w marcowych premierach. Sam nie słuchałem i nie zamierzam.
UsuńAa, to zwracam honor :). W sumie racja. Nic odkrywczego. Płyta dla fanów właściwe tylko i do kolekcji w dyskografii. Taka powiedzmy "przyjemna "choć niepotrzebnie Ian angażuje się wokalnie, tu na minus.
UsuńPodobno King Crimson nagrywa nowy album
OdpowiedzUsuńMyślałem, że KC zakończył działalność. To ostatnie wcielenie było kompletnym zaprzeczeniem tego, co grupa reprezentowała sobą wcześniej - kreatywności i nieustannego parcia do przodu - a, jak rozumiem, tę płytę nagrywa ten sam skład. No nie jest to coś, na co niecierpliwie czekam.
Usuń