Posty

Wyświetlam posty z etykietą the necks

[Recenzja] The Necks - "Disquiet" (2025)

Obraz
Płyta tygodnia 6.10-12.10 The Necks przyzwyczaili do długich utworów. Od tych kilkunastominutowych, po te trwające nawet w okolicach godziny. Na "Disquiet" australijskie trio idzie jeszcze dalej. Sam utwór "Ghost Net" osiąga siedemdziesiąt cztery minuty, co czyni go absolutnym rekordzistą wsród wszystkich dotychczasowych nagrań grupy. A to tylko jedna z czterech ścieżek albumu, wśród których znalazł się jeszcze jeden kolos, osiągający niespełna godzinę, oraz dwa już wyraźnie krótsze,  trwające po około pół godziny. W sumie to aż 190 minut muzyki. Dwudziesty studyjny album w czterdziestoletniej karierze The Necks fizycznie ukazał się w formie trzech płyt kompaktowych. Dwa krótsze nagrania zmieściły się na jednej płycie, dwa pozostałe samodzielnie wypełniają pozostałe dyski. Według muzyków kolejność słuchania płyt - choć zasugerowana w streamingu - nie ma żadnego znaczenia, może być zupełnie dowolna. Nie trzeba też słuchać całego materiału ciągiem - trudno to sobie zr...

[Recenzja] The Necks - "Bleed" (2024)

Obraz
Płyta tygodnia 14.10-20.10 Jeśli aktywna od ponad trzech dekad kapela wydaje swój 19. studyjny album, to szanse na jakiekolwiek zaskoczenia wydają się niewielkie. Przy okazji zeszłorocznej płyty The Necks, "Travel", pisałem nawet, że w przypadku tej grupy doskonale wiadomo, czego się spodziewać, bo (...) do najbardziej eklektycznych z pewnością nie należy . Teraz muszę z tych słów się wycofać, gdyż właśnie wydany "Bleed" odchodzi od wypracowanej formuły. I robi to w sposób na tyle fascynujący, że właśnie ten album postanowiłem wyróżnić, choć tydzień znów bardzo mocny. Tego samego dnia ukazał się choćby znakomity powrót projektu Saagara Wacława Zimpla czy kolejna płyta Lisel, na której artystka znów intrygująco eksperymentuje z łączeniem klasycznych form śpiewu i nowoczesnej technologii. Jednak to nowy The Necks zrobił na mnie największe wrażenie. Zaskoczeniem nie jest na pewno struktura "Bleed", bo to nie pierwszy raz, gdy Australijskie trio zamieściło na ...

[Recenzja] The Necks - "Travel" (2023)

Obraz
Na The Necks (niemal) zawsze można liczyć. Od końca lat 80., z godną podziwu regularnością, australijskie trio wydaje kolejne płyty. I chociaż po blisko dwudziestu albumach - "Travel" jest osiemnastym w studyjnej dyskografii - doskonale wiadomo, czego się spodziewać, bo zespół do najbardziej eklektycznych z pewnością nie należy, to jednak ciągle udaje się utrzymać wysoki poziom muzyczny. I tym razem zaskoczeń nie ma wielu, choć jest ich więcej niż się spodziewałem. "Travel" to cztery utwory trwające po około dwadzieścia minut każdy - wcale nie tak długo, jak na ten zespół - sprowadzające się w zasadzie do samej sekcji rytmicznej, nierzadko grającej w dodatku w bardzo minimalistyczny, repetycyjny sposób. A jednak tyle wystarcza, by stworzyć intrygujący, wciągający słuchacza klimat, często ocierający się o uduchowione rejony spiritual jazzu. Podobnie jak na znakomitym "Three" sprzed trzech lat, w pierwszym utworze muzycy nie bawią się w żadne wstępy i stopni...

[Przegląd] Nowości płytowe 2020 (część 2/4)

Obraz
W drugiej części przeglądu tegorocznych płyt, które z różnych powodów nie dostaną pełnych recenzji - choć często powinny! - skupię się tych wydawnictwach, które faktycznie zasługują na polecenie. Wybrałem dziesięć najciekawszych tytułów. Niektóre z nich ukazały się już dość dawno temu, ale nie znałem ich jeszcze w chwili tworzenia poprzedniego przeglądu. Nie zasługują jednak na przeoczenie, dlatego musiały znaleźć się na tej liście. Wiem też, że niektórzy Czytelnicy czekają przede wszystkim na krytyczne opisy nowych popłuczyn powszechnie cenionych wykonawców, dlatego na końcu umieściłem też album, który należy omijać szerokim łukiem. Jeśli właśnie dla takich tekstów tu weszliście, możecie od razu przewinąć stronę do dołu. Wszystkich pozostałych, których interesuje poznanie ciekawych przykładów współczesnej muzyki, zachęcam do przeczytania całości. Rozrzut stylistyczny jest spory, bo obejmuje różne odmiany rocka, jazzu, muzyki elektronicznej, popu, a nawet hip hopu. Aksak Mabou...