[Recenzja] Saagara - "3" (2024)
Przy rosnącej liczbie projektów, w jakie angażuje się Wacław Zimpel, trochę już traciłem nadzieję na powrót grupy Saagara. Minęło już trochę czasu od dwóch poprzednich płyt Zimpla z indyjskimi muzykami. Współpraca ta zaczęła się na początku poprzedniej dekady tuż po tym, gdy polski muzyk - dziś postrzegający się przede wszystkim jako producent, wtedy jednak uznany jazzowy klarnecista - miał okazję pojamować z Giridharem Udupą, mistrzem gry na ghatamie, tradycyjnym instrumencie perkusyjnym z południowych Indii. Wkrótce potem obaj artyści stworzyli kwintet Saagara, którego składu dopełnili grający na skrzypcach Mysore N. Karthik oraz dwaj kolejni perkusjonaliści: K. Raja i Bharghava Halambi. Miejsce tego ostatniego obecnie zajmuje Aggu Baba. Pierwszy, eponimiczny album Saagary z 2015 roku przyniósł granie łączące tradycję muzyki karnatackiej z elementami jazzu, jakie wniósł klarnet Zimpla. Słuchając tej płyty nie sposób uniknąć skojarzeń z projektem Shakti - współpracą Johna McLaughl...