21 grudnia 2017

[Recenzja] Black Country Communion - "BCCIV" (2017)



Czwarty album supergrupy Black Country Communion, wydany po niemal pięcioletniej przerwie w działalności, nie przynosi żadnych zaskoczeń. Muzycy wciąż grają klasycznego hard rocka, a producent Kevin Shirley dba o nowoczesne, męczące brzmienie. Dziesięć premierowych kompozycji można podzielić na dwie grupy. Do pierwszej zaliczają się czadowe kompozycje w rodzaju "Collide", "Over My Head", czy najlepszego na albumie "The Crow", wyróżniającego się za sprawą uwypuklonej linii basu, oraz bardzo fajnej części instrumentalnej, podczas której kolejno rozbrzmiewają solówki na basie, organach i gitarze. Druga grupa to utwory, w których zespół niebezpiecznie skręca w bardziej popowym kierunku - vide banalne refreny "Wanderlust" i "Love Remains", wzbogacony smyczkami "The Last Song for My Resting Place", albo miałka ballada "When the Morning Comes". Kompozycje i aranżacje zdecydowanie nie są mocną stroną tego zespołu.

Szkoda, bo wykonanie stoi na całkiem dobrym poziomie. Glenn Hughes jest w doskonałej formie wokalnej, chyba najlepszej ze wszystkich hardrockowych wokalistów z jego pokolenia. Z basem też wciąż sobie świetnie radzi (co jednak nie zawsze słychać, z powodu kiepskiego masteringu). Joe Bonamassa może i nie błyszczy riffami, ale solówki gra niezłe. Podobnie jak Derek Sherinian, choć jemu zwykle przypada rola tworzenia tła lub dodawania ozdobników. Wystarczające umiejętności do grania takiej muzyki ma również Jason Bonham. Cóż jednak z tego, skoro utwory są kompletnie niezapamiętywalne i nie zachęcają do kolejnych przesłuchań. Gdy przyjdzie mi ochota na słuchanie Hughesa, sięgnę po purpurowe "Come Taste the Band", "Made in Europe" lub solowy "Play Me Out". Choć znam je wszystkie na pamięć, słuchanie ich przyniesie mi znacznie więcej radości.

Ocena: 5/10



Black Country Communion - "BCCIV" (2017)

1. Collide; 2. Over My Head; 3. The Last Song for My Resting Place; 4. Sway; 5. The Cove; 6. The Crow; 7. Wanderlust; 8. Love Remains; 9. Awake; 10. When the Morning Comes

Skład: Glenn Hughes - wokal i bass; Joe Bonamassa - gitara, wokal (3); Jason Bonham - perkusja i instr. perkusyjne; Derek Sherinian - instr. klawiszowe
Gościnnie: Gerry O'Connor - skrzypce (3); Kevin Shirley - instr. perkusyjne
Producent: Kevin Shirley


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.