7 października 2017

[Blog] Looking Back: Sierpień / Wrzesień



Moja kolekcja nabiera coraz ciekawszych kształtów. Pozbyłem się kolejnych kilkunastu od dawna niesłuchanych albumów, głównie ze stylistyki hard & heavy, zastępując je kilkoma znacznie ciekawszymi pozycjami z bardziej dojrzałą muzyką.

Jak, co roku, także tym razem na przełomie lipca i sierpnia udałem się na Jarmark Dominikański. W tym roku liczba stoisk z płytami winylowymi nieco zmalała, w porównaniu z poprzednimi, ale i tak udało mi się znaleźć coś dla siebie. Z trzech kupionych albumów, wszystkie utrzymane są w około-folkowych klimatach. "Flat Baroque and Berserk" i "Bullinamingvase" Roya Harpera to stare wydania, natomiast "Our Mother the Mountain" Townesa Van Zandta to współczesna reedycja. Albumy tego drugiego muzyka są jednak tak trudne do zdobycia, że cieszy nawet takie wydanie (zresztą nie mogę się przyczepić do jego brzmienia). Muzyk jest, niestety, praktycznie nieznany w Polsce, stąd tak mało tu jego płyt. Sprzedawca był autentycznie zdziwiony, że ktoś w ogóle zna ten album i chce go kupić. 

W ostatnim czasie uzupełniłem braki w dyskografii Gentle Giant. Szczególnie cieszy mnie zakup trudno dostępnego "Acquiring the Taste", w wydaniu z 1974 roku. Długo na niego polowałem i obawiałem się, że będę musiał kupić współczesną reedycję. Bez żadnego trudu nabyłem natomiast albumy "Free Hand" i "Interview" - zakupu tego drugiego nie miałem w planach, ale trafił się egzemplarz w śmiesznie niskiej cenie. Teraz do pełni szczęścia, jeśli chodzi o dyskografię Łagodnego Olbrzyma, brakuje mi tylko debiutu (niedawno obserwowałem jego licytację, ale osiągnęła taką kwotę, że nie przystąpiłem do niej) i koncertowego "Playing the Fool" (to akurat najłatwiejszy do zdobycia album GG, więc się nie śpieszę).

Na powyższym zdjęciu widać także kompaktowe wydanie jedynego albumu duńskiej grupy Culpeper's Orchard - zdecydowałem się na zakup CD, ponieważ winylowe wydanie jest poza moim zasięgiem.

Regularnie uzupełniam także jazzowe braki. W tym okresie kupiłem "Olé Coltrane" Johna Coltrane'a i "Karma" Pharoaha Sandersa. Ten pierwszy to wydanie z lat 70., w bardzo ładnym stanie, drugi - niestety, tylko współczesna reedycja. Tego typu muzyka też nie cieszyła się nigdy w Polsce popularnością, więc ciężko znaleźć ją na płytach. Być może kiedyś uda mi się wymienić ten album na starsze wydanie, na razie musi mi wystarczyć takie (brzmienie nie porywa, ale na szczęście nie ma tragedii).

Z bluesa tym razem przybył mi tylko jeden album - debiut Taj Mahala. Ponadto, kupiłem także świetną koncertówkę Jimiego Hendrixa z okresu Band of Gypsys, wydaną zaledwie rok temu "Machine Gun: The Fillmore East First Show".




Przypominam, że teraz pytania nie na temat należy zadawać na stronie Q & A. Liczę jednak na to, że nie zabraknie ciekawych dyskusji związanych z powyższym postem ;)

PS. Od najbliższego tygodnia znikną tzw. "cykle recenzji" - oznacza to, że muzyczny styl danego albumu nie będzie miał już wpływu na to, w jaki dzień tygodnia zostanie opublikowana jego recenzja. Planowane są także inne zmiany.

9 komentarzy:

  1. Może to nie jest najważniejsze pytanie, jakie powinienem zadać, ale zżera mnie ciekawość. Jaka była dokładnie ta "śmiesznie niska cena", która skłoniła Cię do zakupu "Interview"? :D

    I drugie - dlaczego znikają "cykle recenzji"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 złotych (to jeden z tańszych winyli, jakie kupiłem), podczas gdy zwykle ten album kosztuje około stówy ;)

      "Cykle" znikają, ponieważ mam poczucie, że mnie ograniczają. A czasem dochodziło do sytuacji, że miałem napisane recenzje na następny tydzień, a musiałem się śpieszyć z dokończeniem pisania o albumie w innym stylu, żeby coś jeszcze opublikować w aktualnym tygodniu.

      Usuń
    2. 1) czy może tak być, że znudzą Ci się albumy z ambitniejszym hard, potem prog i też je zaczniesz wyprzedawać? Bo gust Ci ewoluuje w taki sposób, że mam wrażenie że to kwestia czasu.

      2) Musiałem googlować co to jest Jarmark Dominikański. Jak tam jest z kompaktami? Jest tam tylko muzyka? Może też się kiedyś, wybiorę, skoro jak piszą jest to wielka impreza ;)

      3) A tych niesłuchanych albumów to jak się pozbywasz? Może mnie by coś zainteresowało ;)

      4) Zaskoczyło mnie, że o współczesnej reedycji piszesz, że brzmi gorzej od oryginału z lat 70.

      5) Na jakiej zasadzie wybierasz "Album Tygodnia"?

      6) Dlaczego te wszystkie komentarze wymagają zatwierdzenia? Zrobiłeś to przezornie czy wskutek jakiegoś komentarza, którego poziom był poniżej wszelkiej krytyki?

      7)Gratuluję - zabrałeś Porcysiowi pozycję kształtowacza mojego gustu muzycznego.

      Usuń
    3. 1) Nie sądzę, żeby tak się stało, ponieważ niektórych ambitniejszych zespołów słucham dłużej, niż wielu tych, którymi zdążyłem się znudzić.

      2) Gdański Jarmark Dominikański jest organizowany od XIII wieku, więc płyty z muzyką są tam stosunkowo nową rzeczą ;) Stoiska muzyczne stanowią niewielki procent całości, umieszczona są gdzieś na obrzeżach, ale zawsze jest w czym wybierać. Głównie sprzedawane są na nich winyle, ale CD i DVD też.

      3) Wystawiam na licytacje w Internecie. Sam głównie zaopatruję się w płyty właśnie na takich licytacjach.

      4) Współczesne reedycje są poddawane cyfrowemu remasteringowi, przez co często tracą całą analogową głębię (brzmią płasko, bez przestrzeni, ani dynamiki, wszystkie dźwięki są na równym poziomie głośności). Jeżeli słucham albumu, który został nagrany w analogowy sposób (a głównie takich słucham), to chciałbym słyszeć, że jest to album nagrany analogowo ;)

      5) Bez reguły. Czasem jest to album, który w danym tygodniu ma okrągłą rocznicę wydania. Innym razem jest to longplay, który niedawno kupiłem (tak jak aktualny "Acquiring the Taste"). Kiedy indziej jest to jakieś losowe wydawnictwo.

      6) Przezornie, żeby uniknąć niemerytorycznych lub wulgarnych komentarzy, a także spamu.

      7) Cieszę się. Chciałbym, żeby jak najwięcej ludzi poznało ciekawą muzykę, o której tutaj piszę.

      Usuń
  2. A jakie inne zmiany są planowane? Możesz zdradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym chciał zdradzić, to bym napisał wprost ;) Sam do końca nie wiem czy coś z tego wyjdzie.

      Usuń
    2. Może jakieś cykliczne dyskusje tematyczne dotyczące np.najlepszych płyt koncertowych, koncept albumów czy NKRów?

      Usuń
    3. A na czym by to miało polegać?

      Usuń
    4. Nie wiem, tak rzuciłem pomysł, np. temat miesiąca: najlepsze płyty koncertowe lat 70 a w następnym miesiącu np. z lat 80. Albo np. dyskusje na temat poszczególnych muzyków. Przykładowo tematem miesiąca mogliby być perkusiści z Black Sabbath albo coś w tym stylu. Nie wiem czy takie dyskusje miałby powodzenie, ale na pewno stali czytelnicy mieliby dużo do powiedzenia.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.