18 grudnia 2014

[Recenzja] Jack Bruce - "Silver Rails" (2014)



Album "Silver Rails" ukazał się w marcu tego roku - jedenaście lat po poprzednim albumie w dyskografii Jack Bruce'a ("More Jack than God") i zaledwie siedem miesięcy przed jego śmiercią. Tym samym niniejszy longplay pozostaje muzycznym epitafium tego wybitnego, ale często niedocenianego muzyka. Zarówno on sam, jak i jego twórczość, często były pomijane w przeróżnych rankingach, mimo że był jednym z najbardziej inspirujących basistów. To właśnie Bruce zrewolucjonizował grę na gitarze basowej, używając jej nie tylko jako instrumentu rytmicznego, ale także solowego i melodycznego. Natomiast albumy, które nagrał pod koniec lat 60. z supergrupą Cream, to kamienie milowe zarówno muzyki rockowej, jak i bluesowej (sam Bruce uważał się jednak przede wszystkim za jazzmana).

Wróćmy jednak do teraźniejszości. Na sesję nagraniową "Silver Rails" Bruce zaprosił imponujący "zestaw" muzyków - m.in. gitarzystów Phila Manzanerę (znanego przede wszystkim z Roxy Music, ale też z współpracy z Davidem Gilmourem i Pink Floyd), Uliego Jona Rotha (ex-Scorpions), Robina Trowera (ex-Procol Harum) i Berniego Marsdena (ex-Whitesnake), a także klawiszowca Johna Medeskiego (z jazzowego tria Medeski Martin & Wood, współpracującego także z Johnem Zornem). Nie można też nie wspomnieć, że większość tekstów (z wyjątkiem "Candlelight" i "Hidden Cities") napisał Pete Brown, z którym Bruce współpracował już od czasu Cream. To właśnie Brown stworzył teksty do takich utworów, jak "I Feel Free", "Sunshine of Your Love", "White Room" czy "Politican".

Album "Silver Rails" rozpoczyna się od spokojnego "Candlelight", zdominowanego przez brzmienia dęciaków i organów, pojawia się też zgrabna - ale zdecydowanie za krótka - solówka Manzanery. Ogólnie jest to dość przyjemny kawałek, ale przykro się go słucha ze względu na zniszczony wokal Bruce'a. Nigdy nie był on wybitnym wokalistą, ale na tym albumie wyraźnie daje się we znaki jego wiek i ciągnąca się od lat choroba... Spokojnie jest także w kolejnym utworze, "Reach for the Night" - bluesowej balladzie zwracającej uwagę partiami Medeskiego na organach Hammonada i solówką Dereka Nasha na saksofonie. To jeden z najpiękniejszych fragmentów longplaya, nawet mimo bardziej mówionej niż śpiewanej partii wokalnej. W ogóle dużo tutaj takich spokojniejszych kompozycji. Znalazły się tu bowiem jeszcze dwie fortepianowe ballady, "Don't Look Now" i bardziej ascetyczna "Industrial Child". Uwagę przyciąga przede wszystkim pierwsza z nich, za sprawą pięknej, nieco gilmourowskiej solówki. Co ciekawe, nie zagrał jej żaden ze słynnych gitarzystów, wymienionych wyżej, a syn Jacka, Malcolm.

Odrobinę bardziej dynamicznego grania przynosi "Fields of Forever", ale to akurat najbardziej nijaki i banalny fragment longplaya. Nie przekonuje także "Hidden Cities", w którym ciężki riff Rotha łagodzony jest żeńskim chórkiem wspierającym wokalnie Bruce'a. Udanym fragmentem jest natomiast ostry blues "Rusty Lady", nagrany z udziałem Trowera. Chociaż może trochę za bardzo słychać tutaj podobieństwo do "Politican" Creamu - zarówno muzycznie, jak i tekstowo (bohaterką jest zmarła w zeszłym roku Margaret Thatcher). Nie wszystkie jednak utwory nawiązują do przeszłości Jacka. Pojawia się tutaj bowiem także zaskakująco nowoczesny "Drone", z dziwnie przesterowaną partią basu na pierwszym planie i "mechaniczną" partią wokalną. Najlepszymi fragmentami albumu są jednak według mnie dwa ostatnie utwory: bardzo chwytliwy blues "Keep It Down" - z pięknym Hammondowym tłem, mocną grą sekcji rytmicznej i wspaniałymi gitarowymi popisami Marsdena - a także najmocniejszy na albumie "No Surrender" - jedyny fragment przypominający o hard rockowej przeszłości Bruce'a; także w tym utworze można podziwiać umiejętności byłego muzyka Whitesnake.

"Silver Rails" to zróżnicowany album (niestety, nie tylko pod względem stylistycznym, ale też jakościowym), pokazujący jak wszechstronnym muzykiem był Jack Bruce. Dobrze, że ten album został nagrany. Szkoda tylko, że tak późno.

Ocena: 6/10



Jack Bruce - "Silver Rails" (2014)

1. Candlelight; 2. Reach for the Night; 3. Fields of Forever; 4. Hidden Cities; 5. Don't Look Now; 6. Rusty Lady; 7. Industrial Child; 8. Drone; 9. Keep It Down; 10. No Surrender

Skład: Jack Bruce - wokal i bass, pianino (3-5,7), melotron (9,10)
Gościnnie: Phil Manzanera - gitara (1); Tony Remy - gitara (1-3,7); John Medeski - organy (1,2,4,5,9), melotron (5); Frank Tontoh - perkusja (1-3,5,6,9); Milos Pál - djembe (1), perkusja (8); Rob Cass - instr. perkusyjne (1,3,6); Derek Nash - saksofon (1-3); Winston Rollins - puzon (1,3); Russell Bennett - trąbka (1,3); Malcolm Bruce - gitara (2,5,6); Pearse MacIntyre - gitara (3); Uli Jon Roth - gitara (4); Cindy Blackman-Santana - perkusja (4,10); Aruba Red, Chantelle Nandi, Julie Iwheta i Kyla Bruce - dodatkowy wokal (4); Robin Trower - gitara (6); Bernie Marsden - gitara (9,10)
Producent: Rob Cass


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.