2 października 2014

[Recenzja] Uriah Heep - "...Very 'Eavy ...Very 'Umble" (1970)



Jeżeli temu zespołowi się powiedzie, popełnię samobójstwo - pisała recenzentka magazynu Rolling Stone, tuż po ukazaniu się debiutanckiego albumu Uriah Heep. Prawdopodobnie żyjąca do dziś, chociaż grupa szybko zaczęła odnosić całkiem spore sukcesy (czego najlepszym dowodem 7. pozycja w brytyjskim notowaniu albumu "Return to Fantasy" z 1975 roku). Od lat zespół uznawany jest za jednego z najważniejszych prekursorów heavy metalu. Z drugiej strony, zawsze raczej należał do drugiej ligi ciężkiego rocka, pozostając daleko w cieniu takich grup, jak Black Sabbath czy Deep Purple. Często bywa zresztą nazywany kopią tego drugiego. Dużo w tym prawdy. Kiedy muzycy nagrywali swój debiutancki album "...Very 'Eavy ...Very 'Umble" (w Stanach zatytułowany po prostu "Uriah Heep"), w studiu obok członkowie Deep Purple pracowali nad przełomowym (dla nich i całej muzyki rockowej) "In Rock". To właśnie pod ich wpływem Mick Box - gitarzysta i współzałożyciel Uriah Heep - postanowił poszerzyć skład o klawiszowca grającego głównie na organach Hammonda. Tak do grupy trafił Ken Hensley (ex-The Gods, Head Machine, Toe Fat), który wkrótce miał zostać głównym kompozytorem grupy. Na debiut nie zdążył jednak nic stworzyć, twórcami większości materiału są Box i wokalista David Byron.

Okładka wydania amerykańskiego.
Album rozpoczyna się bardzo mocno, od świetnego "Gypsy", opartego na hipnotycznie powtarzanych, intensywnych riffach - gitarowych (słyszalnych w lewym kanale) i hammondowych (w prawym). Brzmienie jest bardzo purplowe, ale już partia wokalna jest bardzo oryginalna. Charakterystyczny, rozwibrowany śpiew Byrona i chórki pozostałych muzyków nie brzmią typowo dla ciężkiego rocka. Chociaż w następnym na płycie "Walking in Your Shadow" partia wokalna brzmi już bardziej konwencjonalnie, co idealnie pasuje do tego chwytliwego, stricte hard rockowego kawałka, opartego na nośnym riffie, energicznej grze perkusisty i wyraźnej partii basu. Klawiszy tym razem brak. Dalej jednak następuje całkowita zmiana klimatu. "Come Away Melinda" (oryginalnie nagrana w 1963 roku przez Harry'ego Belafonte'a, później przerabiana przez licznych wykonawców) to folkowa ballada, oparta głównie na brzmieniu gitary akustycznej i melotronu. Nie można jej odmówić uroku, ale momentami brzmi jak marna kopia "Epitaph" King Crimson. Pierwszą stronę winylowego wydania kończy sztampowy blues "Lucy Blues". Ewidentnie najsłabszy fragment longplaya, w wydaniu amerykańskim zastąpiony czadowym "Bird of Prey" (oryginalnie stroną B singla "Gypsy").

"Dreammare" to kolejny hard rockowy kawałek, oparty na współbrzmieniu tradycyjnego rockowego instrumentarium (gitara-bass-perkusja) z organami. Raczej przeciętny pod względem muzycznym, z wkurzającym "la la la" Byrona. Znacznie lepiej wypada blues rockowy "Real Turned On", oparty na fajnych, chociaż mało oryginalnych riffach. Kawałek nie wyróżnia się niczym na tle setek podobnych z tamtego okresu, ale przyjemnie się tego słucha. Muzycy mieli jednak już wtedy także spore ambicje, wykraczające poza ramy hard rocka. I dowodem tego jest "I'll Keep On Trying". Utwór także ciężki, ale o nieoczywistej strukturze, z ciekawymi zmianami nastroju. Jeszcze dalej w kierunku rocka progresywnego i rozbudowanej, zróżnicowanej formy zespół podażą w finałowym utworze "Wake Up (Set Your Sights)", momentami zdradzającym nawet wpływy jazz rocka. Nijak ma się to do poprzednich utworów. Zresztą jeśli przeanalizować poszczególne kompozycje, okazuje się, że każdy z zamieszczonych tutaj utworów jest utrzymany w innym stylu i nie tworzą one razem wspólnej całości. To główny zarzut, jaki można postawić "...Very 'Eavy ...Very 'Umble". Wciąż jednak jest to całkiem solidny album, który powinien zainteresować każdego wielbiciela muzyki rockowej z tamtych czasów.

Ocena: 7/10



Uriah Heep - "...Very 'Eavy ...Very 'Umble" (1970)

1. Gypsy; 2. Walking in Your Shadow; 3. Come Away Melinda; 4. Lucy Blues; 5. Dreammare; 6. Real Turned On; 7. I'll Keep On Trying; 8. Wake Up (Set Your Sights)

Skład: David Byron - wokal; Mick Box - gitara i dodatkowy wokal; Ken Hensley - instr. klawiszowe, gitara i dodatkowy wokal (1,2,4-7); Paul Newton - bass i dodatkowy wokal; Alex Napier - perkusja (1-3,6–8); Nigel Olsson - perkusja (4,5)
Gościnnie: Colin Wood - instr. klawiszowe (3,8)
Producent: Gerry Bron


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.