1 października 2014

[Podsumowanie miesiąca] Wrzesień 2014

Tym razem krótko, bo wrzesień nie był dla mnie miesiącem, w którym muzyka odgrywała większą rolę. Częściej wracałem tylko do jednego albumu, jedynej nowości w mojej kolekcji - "Live at the Rainbow '74" Queen. Swoje uwielbienie dla niego opisałem już jednak w dwóch różnych recenzjach (jednej opublikowanej na blogu, drugiej na portalu StereoLife.pl), a także w rankingu najlepszych albumów koncertowych.


Odświeżyłem sobie także studyjną dyskografię Queen, a konkretnie trzy posiadane przeze mnie albumy: "Sheer Heart Attack"  (z niesamowicie energetycznym "Stone Cold Crazy" i uroczym "Killer Queen"), "A Night at the Opera" (z agresywnym "Death on Two Legs" i wspaniałym "The Prophet's Song"), oraz "A Day at the Races" (z pięknym "You Take My Breath Away" i ciężkim "White Man"). Obecnie w pewnym serwisie aukcyjnym obserwuję licytację dwóch pierwszych albumów grupy. Japońskie wydania, które bardzo lubię ze względu na dobre brzmienie i eleganckie opakowania (chociaż jak dotąd mam w swojej kolekcji tylko trzy albumy tam wydane: "Revolver" i "Abbey Road" Beatlesów, oraz "Made in Europe" Deep Purple).

Poza Queen, w ciągu ostatniego miesiąca słuchałem różnych albumów Pink Floyd, Black Sabbath, Iron Maiden, Deep Purple, The Beatles, Rainbow i Scorpions, ale chyba do żadnego nie wracałem więcej niż raz.


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.