22 sierpnia 2014

[Recenzja] Blues Pills - "Blues Pills" (2014)



Blues Pills to młody zespół założony w 2011 roku w Szwecji, przez międzynarodowy skład - szwedzkie pochodzenie ma tylko wokalistka Elin Larsson, a poza nią w grupie grają francuski gitarzysta Dorian Sorriaux i amerykańska sekcja rytmiczna Zack Anderson / Cory Berry (obaj grali wcześniej w Radio Moscow). W swojej twórczości nawiązują do muzyki z przełomu lat 60. i 70., do wykonawców bluesrockowych i psychodelicznych, takich jak Fleetwood Mac (z czasów Petera Greena), Free, Jimi Hendrix, Cream, a momentami nawet do mocniejszego grania w stylu Led Zeppelin. Głos Elin Larsson brzmi natomiast jak połączenie Janis Joplin z... Adele.

Muzyka zawarta na debiutanckim albumie grupy jest bardzo surowa, oparta na podstawowym instrumentarium; rzadko wzbogacana brzmieniami klawiszowymi w tle (pianino w "No Hope Left For Me", organy w "Astraplane"). Dominuje tutaj bardzo energetyczne granie, na pograniczu bluesa i hard rocka, z zadziornym śpiewem Larsson (np. "High Class Woman", "Ain't No Change", "Jupiter", "Devil Man"). Jak na około czterominutowe utwory całkiem sporo się w nich dzieje. Na szczególne wyróżnienie zasługuje "Black Smoke", w którym piękne balladowe fragmenty przeplatają się z riffowym czadem. To jeden z najbardziej zapadających w pamięć fragmentów albumu, dzięki nośnym riffom, melodii i świetnym solówkom Sorriauxa.

Świetnie wypadają też utwory, w których spokojne granie dominuje. Jak prześliczny "River", bazujący przede wszystkim na psychodelicznym nastroju. To tutaj Elin Larsson w pełni pokazuje na co ją stać, a Dorian Sorriaux błyszczy najlepszymi solówkami. Zespół równie dobrze wypada w bardziej bluesowych balladach  "No Hope Left For Me" i "Astraplane", jak również w wyraźnie inspirowanej Hendrixem "Little Sun" (nie tylko tytułem przypominającej "Little Wing"), która perfekcyjnie zamyka longplay. Wszystkie te utwory są ciekawą równowagą dla tych bardziej energetycznych kawałków, a właściwie oczywistym ich dopełnieniem. Od reszty utworów odstaje natomiast "Gypsy" (oryginalnie wykonywany przez Chubby 'ego Checkera), w którym zgodnie z tytułem pojawia się lekko cygański klimat.

"Blues Pills" to bardzo udany debiut. Zespół ma spory potencjał i za kilka lat może zdobyć naprawdę wielką popularność. Brakuje dziś takiej muzyki, a muzycy Blues Pills opanowali ją niemal do perfekcji.

Ocena: 7/10



Blues Pills - "Blues Pills" (2014)

1. High Class Woman; 2. Ain't No Change; 3. Jupiter; 4. Black Smoke; 5. River; 6. No Hope Left For Me; 7. Devil Man; 8. Astraplane; 9. Gypsy; 10. Little Sun

Skład: Elin Larsson - wokal; Dorian Sorriaux - gitara;  Zack Anderson - bass; Cory Berry - perkusja
Gościnnie: Robert Wallin - instr. klawiszowe (6,8); Joel Westberg - instr. perkusyjne
Producent: Don Alsterberg


1 komentarz:

  1. Ze wstydem przyznaję, że posłuchałem dopiero teraz. A to jest fantastyczna płyta!
    Moja perełka to zdecydowanie "Ain't No Change". Cud, miód i orzeszki (jak mawia młodzież).

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.