19 lipca 2014

[Artykuł] Najważniejsze utwory Alice in Chains

Był Pearl Jam, był Soundgarden - pora na kolejnego przedstawiciela tzw. wielkiej czwórki grunge'u, Alice in Chains. Pomimo śmierci oryginalnego wokalisty, Layne'a Staleya'a, grupa istnieje do dziś i wciąż nagrywa nowe albumy - raz trochę lepsze ("Black Gives Way to Blue"), raz słabsze ("The Devil Put Dinosaurs Here"), ale zawsze utrzymane w stylu wypracowanym już na pierwszych albumach. Na poniższej liście dominują oczywiście utwory z początków działalności grupy (z naciskiem na klasyczny album "Dirt"), choć nie zabrakło miejsca dla jej najnowszych dokonań.

Oryginalny skład: Sean Kinney, Jerry Cantrell, Layne Staley i Mike Starr.

1. "We Die Young" (z albumu "Facelift", 1990)

Utwór otwierający debiutancki album grupy, a zarazem pierwszy promujący go na singlu. Autorem muzyki i tekstu jest gitarzysta Jerry Cantrell. Pamiętam dokładnie, kiedy przyszedł mi do głowy ten riff - wspominał kompozytor. Naprawdę utknął mi w głowie - miał takie gwałtowne brzmienie. Pomysł na tekst wziął się z takiego terenu w Seattle, nazywanego Seward Park, na którym znajduje się dużo cracku i broni, i generalnie jest to strefa kontrolowana przez lokalne gangi. Widywałem dwunastolatków narąbanych każdego dnia, widok ten zadziwił mnie i przestraszył i dlatego napisałem o tym tekst.
"We Die Young" należy do najczęściej wykonywanych przez grupę utwór podczas koncertów; jest obecny w setliście nieprzerwanie od lipca 1989 roku.


2. "Man in the Box" (z albumu "Facelift", 1990)

Drugi singiel zespołu, ale pierwszy, który trafił do szerokiej publiczności, o czym świadczy 18. pozycja na amerykańskiej liście Mainstream Rock Tracks, a także nominacja do nagrody Grammy w kategorii Best Hard Rock Performance.
Riff do tego numeru chodził za mną przez jakiś czas, ale nigdy go specjalnie nie wykorzystałem - mówił Cantrell. Layne [Staley, wokalista] zaproponował kilka rozwiązań jeżeli chodzi o partie wokalu i jakoś poskładało się ten kawałek do kupy. W refrenie gitarzysta wspiera wokalnie Staleya - ich duety wkrótce miały stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech twórczości Alice in Chains.
Layne napisał tekst i sądzę, że próbował w nim powiedzieć, że ludzie są bardzo podobni do zwierząt, którzy żyją w małych klatkach i że mamy ograniczone pole widzenia tylko do tego gówna, które podają w gazetach i o którym jest głośno - twierdził Cantrell.
"Man in the Box" jest stałym punktem koncertów zespołu. Według serwisu setlist.fm to właśnie ten utwór był grany przez muzyków najczęściej.


3. "Would?" (z albumu "Dirt", 1992)

Najbardziej znany utwór grupy, a zarazem największy przebój w Wielkiej Brytanii (19. miejsce; do tej samej pozycji doszedł na amerykańskim Mainstream Rock Tracks). Tekst utworu, podobnie jak muzyka napisany przez Jerry'ego Cantrella, powstał już w 1990, kiedy z powodu przedawkowania zmarł Andrew Wood, wokalista Mother Love Bone. Dużo myślałem o Andrewie w tym czasie - mówił gitarzysta. Zawsze świetnie się bawił gdy spędzał czas wolny, tak jak Chris Cornell czy ja. Nigdy nie było czasu na chwilkę poważnej rozmowy, tylko ciągle zabawa. Andrew był naprawdę wesołym facetem, pełnym życia i smutne było go stracić. Ale zawsze nienawidził ludzi, którzy oceniali decyzję innych. I właśnie słowa utworu są skierowane do takich osób, które przeszły do oskarżeń.
Utwór wyróżnia się bardzo wyraźną partią gitary basowej, a także partią wokalną, wykonywaną wspólnie przez Cantrella i Staleya.
"Would?" wszedł na stałe do koncertowego repertuaru grupy.


4. "Them Bones" (z albumu "Dirt", 1992)

Drugi, po "Would?", singiel promujący album (26. miejsce na UK Singles Charts, 24. na Mainstream Rock Tracks), także napisany w całości przez Cantrella. Ten utwór jest pełen emocji - twierdził autor. Mówi o kwestii własnej śmierci, oraz o tym, że trzeba sobie zdawać sprawę iż nie żyje się wiecznie, i zejście z tego świata jest nieuniknione. Śmierć jest przerażająca, ale od czasu do czasu należy z tym problemem stanąć twarzą w twarz. "Them Bones" miał mi pomóc oswoić się ze śmiercią.
Utwór wyróżnia się zmiennym metrum (7/4 w zwrotkach, 4/4 w refrenie), Cantrell jednak twierdzi, że nie przywiązywał do tego żadnej wagi.
"Them Bones" jest regularnie wykonywany na żywo.


5. "Rooster" (z albumu "Dirt", 1992)

Kolejny singiel (7. miejsce na Mainstream Rock Tracks, w Wielkiej Brytanii nienotowany), znów autorstwa Jerry'ego Cantrella. Utwór powstał znacznie wcześniej od reszty albumu. Stworzyłem to w czasach "Fscelift", ale nic z tym nie zrobiłem - przyznawał gitarzysta. Byłem w mieszkaniu Chrisa Cornella - miał tam mały pokój, wielkości szafy, w którym dokonywał nagrań. Można się było odciąć i skupić na muzyce. Powstało w tym miejscu wiele pomysłów na świetne piosenki. "Rooster" do takich należy, zawsze byłem z niej dumny - zarówno pod względem tekstowym, jak i muzycznym.
Tekst utworu opowiada o ojcu Cantrella, który brał udział w wojnie w Wietnamie. Rooster to jego ksywa - wyjaśniał Jerry. Numer naprawdę go poruszył, bo jest to temat, o którym nigdy nie wspomina, nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Raz zapytałem i odpowiedział: "To martwa sprawa, synu. Pozwólmy jej spoczywać". Gdy komponowałem piosenkę, dużo o starym myślałem. Myślałem o jego dwóch zmianach w Wietnamie, o tym, że pracował jako strażnik więzienny. Facet przeszedł swoje. Wyobrażałem sobie to, co mógł tam czuć. Byłem blisko. Poruszyłem go.
"Rooster" należy do najczęściej wykonywanych przez grupę utworów.


6. "What the Hell Have I" (niealbumowy singiel, 1993)

Pierwszy utwór, w którego nagraniu wziął udział nowy basista, Mike Inez, który zajął miejsce Mike'a Starra. Razem z innym nagranym wtedy utworem, "A Little Bitter", trafił na ścieżkę dźwiękową filmu "Bohater ostatniej akcji". Nie napisaliśmy tego numeru specjalnie na potrzeby tego filmu - wyjaśniał Cantrell. Po prostu mieliśmy go już wcześniej i pomyśleliśmy sobie, że pasowałby on do tego filmu. To generalnie numer o nas, o tym jak radziliśmy sobie z tym całym zamieszaniem wokół nas w tym czasie. To taki numer ode mnie dla Layne'a. Próbowaliśmy kilka różnych instrumentów, chciałem zagrać na sitarze, ale za bardzo nie wiedziałem jak to zrobić, skończyło się więc na połączeniu gitary z sitarem.
Utwór jest w całości dziełem gitarzysty. Wydany na singlu, doszedł do 19. miejsca Mainstream Rock Tracks. Na żywo utwór był grany wyłącznie podczas trasy z 1993 roku.


7. "Nutshell" (z EPki "Jar of Flies", 1994)

Utwór napisany wspólnie przez wszystkich czterech muzyków (Staley odpowiada za tekst, instrumentaliści za muzykę). Powiedzieliśmy wytwórni, że mamy setki kawałków - wspominał Cantrell nagrywanie "Jar of Flies". A potem weszliśmy do studia, popatrzyliśmy na siebie... Masz jakieś pomysły? Nie. Ty masz jakieś? Cóż, po prostu to zróbmy. Całość została zarejestrowana w ciągu ok. tygodnia.
Chociaż "Nutshell" nie zostało nigdy wydane na singlu, należy do najbardziej lubianych przez fanów utworów. Na żywo był wykonywany na trasie z 1993 roku, raz w latach 1994 i 1996 (koncert z "Unplugged"), zaś od 2006 należy do stałych punktów koncertów grupy.


8. "Get Born Again" (z kompilacji "Nothing Safe: Best of the Box", 1999)

Jeden z dwóch ostatnich - obok "Died" - utworów nagranych przez Alice in Chains ze Staleyem. Oba kawałki zostały skomponowane przez Jerry'ego Cantrella z myślą o solowym albumie. Zamierzałem zrobić kolejną płytę solową, ale chłopakom spodobały się piosenki - mówił gitarzysta. Nagraliśmy więc muzykę, a Layne wziął się za teksty. Była to ostatnia sesja z udziałem wokalisty, który zmarł 5 kwietnia 2002 roku. Według Cantrella, słowa "Get Born Again" są wyrazem religijnej obłudy Staleya. Tekst "Died" opowiada o tęsknocie i opuszczeniu, odnosi się do wieloletniej partnerki wokalisty - Demri Lary Parrott, która zmarła w 1996 roku. Jej śmierć, podobnie jak późniejsze odejście Layne'a, była spowodowana uzależnieniem od narkotyków.
"Get Born Again" został wydany na singlu (4. miejsce na Mainstream Rock Tracks), trafił również na kompilacje "Nothing Safe: Best of the Box" i czteropłytową "Music Bank". "Died" znalazł się tylko na tej drugiej. Żaden z tych dwóch utworów nie został nigdy wykonany na żywo.


9. "Black Gives Way to Blue" (z albumu "Black Gives Way to Blue", 2009)

Utwór skomponowany przez Jerry'ego Cantrella, jako hołd dla zmarłego Layne'a Staleya. Nie śpiewa w nim nowy wokalista grupy, William DuVall, tylko sam Cantrell. Akompaniament stanowi głównie gitara akustyczna i fortepian, na którym zagrał Elton John. Rozważaliśmy dodanie do piosenki partii fortepianu i znajomy zasugerował, byśmy zadzwonili do Eltona - wspominał Jerry. Pamiętam, że roześmiałem się i rzekłem: "Jasne, zaraz go ściągnę". Postanowiłem jednak, że warto spróbować. Napisałem więc e-mail do Eltona wyjaśniając, jak wiele ten utwór dla nas znaczy; że jest prawdziwą, niewygładzoną, szczerą piosenką dla Layne'a. Wysłaliśmy mu utwór i niedługo później on do nas zadzwonił. Powiedział, że według niego to piękna kompozycja i chętnie w niej zagra. Byliśmy w szoku. Elton John wywarł na mnie ogromny wpływ jako autor piosenek, więc jego występ w tym utworze jest dla nas wielkim zaszczytem. Elton właśnie kończył serię występów zatytułowaną Red Piano w Las Vegas, więc przylecieliśmy tam i spędziliśmy razem kilka owocnych godzin. Gdy wszedłem do studia, zobaczyłem nuty do naszej piosenki na fortepianie Eltona: to bardzo wiele dla mnie znaczyło. Całe doświadczenie było magiczne.
Ze współpracy zadowolony był również John: Od lat podziwiam Jerry'ego Cantrella, więc gdy poprosił mnie o zagranie w utworze "Black Gives Way to Blue", było mi bardzo miło i nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności - mówił. Sesja nagraniowa z Alice in Chains była wspaniała, nagraliśmy piękną piosenkę.
Utwór był wykonywany na trasie promującej album, w skromniejszej aranżacji - tylko z akompaniamentem gitary akustycznej.


10. "The Devil Put Dinosaurs Here", (z albumu "The Devil Put Dinosaurs Here", 2013)

Dziwny tytuł utworu odnosi się do jeszcze dziwniejszej teorii, że skamieniałe szkielety dinozaurów zostały umieszczone na Ziemi przez szatana, aby ludzie wymyślili teorię ewolucji i przestali wierzyć w Boga. Jerry Cantrell, autor tekstu, skomentował to krótko: Ludzie wierzą w dużo gorsze bzdury. A ja mogę się tylko z tego śmiać, no bo co innego mi pozostaje? O samym tekście mówił natomiast: Religia sprawia, że ludzie robią cholernie głupie rzeczy. Nie potrafię zrozumieć tego, że według niektórych wiedza to zło, że identyfikują ją z szatanem. Ludzkość się rozwija, ale był czas, kiedy była pewna, że Ziemia jest płaska. I zanim wszyscy zaakceptowali fakt, że jest inaczej, wielu ludzi musiało za to ponieść śmierć. Ale na przykład spór między kreacjonistami a ewolucjonistami toczy się i dzisiaj, chociaż ewolucja została udowodniona i nie ma się już o co kłócić. Niektórzy ludzie nie potrafią popatrzeć na fakty i powiedzieć: "Ok, pomyliłem się".
Jak dotąd, utwór nie został ani razu wykonany na żywo.


Brak komentarzy