14 czerwca 2014

[Artykuł] Najważniejsze utwory The Beatles - część III

Tytuł tej części "Najważniejszych utworów" jest mylący, ponieważ poniższa lista nie zawiera utworów The Beatles (z jednym wyjątkiem), a solowe kompozycje członków grupy: Johna Lennona, Paula McCartneya, George'a Harrisona i Ringo Starra. Muzycy często udzielali się gościnnie w nagraniach swoich kolegów, dzięki czemu niektóre z poniższych kompozycji można uznać za prawie beatlesowskie.

Po rozpadzie: John Lennon, Paul McCartney, George Harrison, Ringo Starr.

Najważniejsze utwory The Beatles: część I | część II


1. "Give Peace a Chance" (John Lennon, niealbumowy singiel, 1969)

John Lennon jako pierwszy z Beatlesów, jeszcze przed rozwiązaniem grupy, wydał solowy singiel. Utwór został napisany podczas tzw. "łóżkowej kampanii", kiedy to Lennon i Yoko Ono przez kilka dni leżeli w hotelowym łóżku i rozmawiali z dziennikarzami na temat pokoju na świecie... W odpowiedzi na pytania dziennikarzy często padały słowa: All we're saying is give peace a chance. Fraza stała się zalążkiem nowego utworu. Chociaż nie miał to być kawałek Beatlesów, John podtrzymał zwyczaj sygnowania swoich utworów jako dzieło spółki Lennon/McCartney, czego później żałował: Czułem się winny, że przyznałem cześć praw autorskich z mojego pierwszego niezależnego singla McCartneyowi zamiast Yoko, która go ze mną stworzyła.
Singiel "Give Peace a Chance" był sygnowany wyłącznie nazwą Plastic Ono Band, jednak pomimo braku nazwiska Lennona na okładce, stał się przebojem - doszedł do 2. miejsca w Wielkiej Brytanii i do 14. w Stanach. Do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych pokojowych hymnów.


2. "Maybe I'm Amazed" (Paul McCartney, z albumu "McCartney", 1970)

Jeden z najpopularniejszych solowych utworów Paula McCartneya, chociaż na singlu został wydany dopiero w 1977 roku, w koncertowej wersji z albumu "Wings Over America" (mała płyta doszła do 28. miejsca w Wielkiej Brytanii i 10. w Stanach). Oryginał powstał tuż przed rozpadem Beatlesów i został zadedykowany żonie McCartneya, Lindzie, która pomogła mu wyjść z depresji, w jaką wówczas wpadł. Podobnie jak inne utwory z albumu "McCartney", "Maybe I'm Amazed" cechuje prosta aranżacja, a na wszystkich instrumentach zagrał Paul. Album był surowy - przyznaje muzyk. Było to wyrazem mojego wyzwolenia od The Beatles.


3. "My Sweet Lord" (George Harrison, z albumu "All Things Must Pass", 1970)

Pierwszy solowy singiel George'a Harrisona, a zarazem jego największy przebój, który zdobył szczyt notowań po obu stronach Atlantyku (w Wielkiej Brytanii nie udało się to już żadnemu jego singlowi, za to w Stanach aż dwóm - "Give Me Love (Give Me Peace on Earth)" i przeróbce "Got My Mind Set on You" z repertuaru Jamesa Raya).
Najpierw jednak George podarował utwór Billy'emu Prestonowi (klawiszowiec współpracujący z Beatlesami pod koniec działalności), który nagrał go na swój album "Encouraging Words" (na którym Harrison wystąpił w roli producenta i gitarzysty). Niedługo po ukazaniu się na singlu wersji George'a, wytoczono mu proces o rzekome splagiatowanie utworu "He's So Fine" grupy The Chiffons, który ciągnął się aż do 1976 roku, kiedy orzeczony został werdykt, że Harrison nieświadomie skopiował usłyszaną gdzieś melodię. Muzyk jako inspirację wskazywał natomiast "Oh Happy Day" Edwina Hawkinsa - pieśń gospel opartą na chrześcijańskim hymnie z XVIII wieku.
W nagraniu, oprócz Harrisona pojawił się jeszcze jeden ex-Beatles - Ringo Starr. Poza nimi można usłyszeć także m.in. Erica Claptona, Billy'ego Prestona i basistę Klausa Voormanna.


4. "Working Class Hero" (John Lennon, z albumu "John Lennon/Plastic Ono Band", 1970)

Prawdopodobnie najpopularniejszy utwór z debiutanckiego albumu Lennona, chociaż nie wydany na singlu. Pod względem muzycznym utwór jest bardzo ascetyczny, słychać w nim tylko Johna, śpiewającego i grającego na gitarze akustycznej. Ze względu na taką aranżację, kawałek często jest porównywany do "Masters of War" Boba Dylana - w rzeczywistości oba utwory zostały zainspirowane tradycyjną angielską pieśnią folkową "Nottamun Town" w wykonaniu Jeana Ritchie'go.
Najważniejsza jest jednak warstwa liryczna. Myślę, że to jest naprawdę rewolucyjna piosenka. Taka dla robotników, a nie jakiś dupków i ciot - dosadnie wyjaśnił Lennon. Tekst, jak można się domyślić po tytule, dotyczy podziału na klasy społeczne i jest zachętą dla przedstawiciela klasy robotniczej do buntu przeciw wyższym klasom. Sam autor nie należał jednak do klasy robotniczej. John pochodził ze średniej klasy, która naprawdę mi imponowała ponieważ wszyscy inni pochodziliśmy z warstw robotniczych - wyjaśniał McCartney. Dla nas John był z wyższych sfer, jak nauczyciele, dentyści, ludzie z BBC. To zabawne, że napisał "Working Class Hero", a faktycznie nie pochodził z tej klasy.


5. "It Don't Come Easy" (Ringo Starr, niealbumowy singiel, 1971)

Drugi solowy singiel Ringo Starra (po "Beaucoups of Blues"), ale pierwszy zawierający napisaną przez niego samego piosenkę, a zarazem pierwszy, który stał się wielkim przebojem (4. miejsca po obu stronach Atlantyku), wyprzedzając w notowaniach aktualne single pozostałej trójki ex-Beatlesów: "Power to the People" Lennona, "Another Day" McCartneya i "Bangla Desh" Harrisona. To miła piosenka i szczerze, to nie byłem specjalnie zaskoczony, że się podobała. Mnie się nadal podoba - mówił Ringo.
Byłego perkusistę Beatlesów w nagraniu wsparli: George Harrison (także jako producent), Klaus Voormann, klawiszowiec Stephen Stills (z  Crosby, Stills & Nash) i saksofonista Ron Cattermole. Za chórki odpowiadają natomiast członkowie grupy Badfinger, Pete Ham i Tom Evans.


John Lennon i George Harrison podczas nagrywania "Imagine" (1971).

6. "Too Many People" (Paul McCartney, z albumu "Ram", 1971)

Jeden z kilku utworów, pochodzących z albumu "Ram", które rozpętały kilkumiesięczną wojnę pomiędzy McCartneyem i Lennonem. Ten drugi odebrał teksty "Too Many People", "Dear Boy", "Three Legs" i "The Back Seat of My Car" jako atak na swoją osobę. Któregoś dnia przyjrzałem się swemu drugiemu albumowi, "Ram", i pamiętam, że był tam mały prztyczek w kierunku Johna - tłumaczył Paul. W owym czasie John prawił na lewo i prawo mnóstwo kazań. I w jednej piosence napisałem "Too many people preaching practices". Małe odniesienie do tego, co robili John i Yoko. Nie było tam niczego więcej na ich temat. Ale wzięli to bardzo na poważnie. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. A był nią m.in. poniższy utwór...


7. "How Do You Sleep?" (John Lennon, z albumu "Imagine", 1971)

Tekst tego utworu, z wersami w stylu The only thing you done was "Yesterday", to brutalny atak na McCartneya. Podczas jego tworzenia, w studiu obecni byli m.in. Ringo Starr i dziennikarz Felix Dennis. Pamiętam, że Ringo był coraz bardziej zdenerwowany - wspominał ten drugi. W którymś momencie powiedział: "Wystarczy już, John!". [Ale] John miał gdzieś zdanie innych. Jest absolutną prawdą, że Yoko napisała większość z tego tekstu. Widziałem ją, jak go pisała i biegła z kartką do Johna, by mu to pokazać, co drażniło często innych muzyków będących w studio. John czytał, machał kartką i krzyczał: "Wspaniałe!" lub coś w tym stylu... Ale na końcu tekst był już trochę inny. Może to za sprawą Ringo, który powiedział im, by nie byli zbyt brutalni? Z pierwotnej wersji tekstu usunięto np. bezpodstawne przypuszczenie, że McCartney skądś zerżnął pomysł na "Yesterday".
Tutaj wcale nie chodzi o Paula, a o mnie samego - wypierał się Lennon po latach. Tak naprawdę to sam siebie atakuję. Żałuję tych skojarzeń, choć czego tutaj żałować? Poradził sobie z tym. Sam McCartney nie miał żalu do Lennona. Co z tego, że tak napisał? - mówił. Wytknął mi wiele rzeczy, że żyję prosto, że otaczają mnie prości ludzie. Lubię takie życie. Napisał, że jedyną rzeczą jaką zrobiłem było "Yesterday". On wie, że to nieprawda.
W nagraniu, poza Lennonem, udział wzięli m.in. George Harrison i Klaus Voormann.


8. "Imagine" (John Lennon, z albumu "Imagine", 1971)

Drugi utwór z albumu "Imagine", jaki znalazł się na niniejszej liście, to zupełne przeciwieństwo brutalnego "How Do You Sleep?" - melodyjna ballada, oparta na akompaniamencie pianina, nosząca pokojowe przesłanie... Choć opartym na ideologii niewywołującej pozytywnych skojarzeń. To właściwie manifest komunistyczny, chociaż nie jestem komunistą - tłumaczył Lennon. "Imagine" jest tym samym, co piosenki "Working Class Hero", "Mother" czy "God" z pierwszej płyty, która była dla ludzi zbyt realistyczna, więc jej nie kupowali. "Imagine" zawiera dokładnie ten sam przekaz, tylko pokryty lukrem. I niemal wszędzie jest przebojem: ta antyreligijna, antynacjonalistyczna, nonkomformistyczna i antykapitalistyczna piosenka... Lukier sprawia, że jest akceptowalna.
Inspiracji do napisania tego tekstu dostarczyła Yoko Ono. To powinno być podpisane Lennon/Ono - mówił John. Duża część tekstu, pomysłu, wzięła się od niej. W tym czasie byłem jednak znacznie bardziej samolubny, bardziej "macho", i jakoś pominąłem jej wkład. Ale to było wzięte prosto z "Grapefruit", jej książki: "Wyobraź sobie to, wyobraź sobie tamto".
Singiel z utworem "Imagine" okazał się sporym przebojem w wielu krajach, także w Stanach (3. miejsce w notowaniu). Mała płyta nie ukazała się w Wielkiej Brytanii - z obawy wytwórni, że wpłynie to na mniejszą sprzedaż albumu - aż do 1975 roku. Wówczas powodem wydania takiego singla była promocja kompilacji "Shaved Fish" (piosenka dotarła do 6. miejsca notowania). Później jeszcze kilkakrotnie przypominano ją na małej płycie, np. w 1981 roku, niedługo po śmierci Lennona (wówczas dotarła na szczyt brytyjskiego notowania).


9. "Jealous Guy" (John Lennon, z albumu "Imagine", 1971)

Pierwotna wersja tego utworu, zatytułowana "Child of Nature", była jednym z następstw wykładu  Maharishi Mahesha Yogi, w którym uczestniczyli Beatlesi podczas swojego pobytu w Indiach w 1968 roku. Przedmiotem wykładu był "syn matki natury". McCartney i Lennon pod jego wpływem postanowili napisać utwory na ten temat. Utwór pierwszego z nich, "Mother Nature's Son", trafił na nagrany niedługo później album "The Beatles" (bardziej znany jako "The White Album"). Kompozycja Lennona, "Child of Nature", została odłożona na później (w 1968 roku zostało zarejestrowane tylko demo, w którym oprócz Lennona grał Ringo). Rok później utwór był brany pod uwagę podczas nagrywania albumu "Get Back" (ostatecznie przemianowanego na "Let It Be"). Zarejestrowano kilka podejść, ale ostatecznie utwór nie znalazł się na albumie, ani w ogóle nie został oficjalnie wydany.
Podczas nagrywania swojego drugiego solowego albumu, Lennon postanowił wykorzystać ten utwór, jednak napisał do niego zupełnie nowy tekst. Tak "Child of Nature" stało się "Jealous Guy". Tekst mówi wprost: byłem bardzo zazdrosnym, zaborczym facetem - przyznawał Lennon. Wobec wszystkiego. Bardzo niebezpiecznym gościem. Takim, który chcę zamknąć swoją kobietę w małym pudełku i wypuszczać, kiedy chce się z nią zabawić. Ona nie może się komunikować ze światem zewnętrznym - poza mną - bo to sprawia, że czuję się niepewnie.
"Jealous Guy" na singlu został wydany dopiero pięć lat po śmierci Johna, w 1985 roku (doszedł do 65. miejsca w Wielkiej Brytanii i 80. w Stanach).


10. "Live and Let Die" (Paul McCartney, z soundtracku "Live and Let Die", 1973)

Utwór napisany przez Paula i Lindę McCartneyów, a nagrany z grupą Wings, specjalnie do kolejnego filmu o Jamesie Bondzie, "Żyj i pozwól umrzeć" (pierwszego z Rogerem Moorem w roli głównej). Producentem utworu został George Martin, dawny współpracownik Beatlesów. Martin odpowiadał także za aranżację partii orkiestry. "Live and Let Die" stał się jednym z najpopularniejszych bondowskich tematów. Był zresztą pierwszym, który został nominowany do Oscara (w kategorii "najlepsza oryginalna piosenka filmowa"). Singiel z utworem doszedł do 2. miejsca w Stanach i 9. w Wielkiej Brytanii.
"Live and Let Die" został zarejestrowany podczas sesji nagraniowej albumu "Red Rose Speedway", ale nie został na nim umieszczony. Trafił dopiero na kompilację "Wings Greatest" z 1978 roku.
Na początku lat 90. utwór został nagrany przez grupę Guns N' Roses. Znalazł się na albumie "Use Your Illusion I" i był jednym z promujących go singli.


The Beatles w 1995 roku: Ringo Starr, Paul McCartney i George Harrison.

11. "Photograph" (Ringo Starr, z albumu "Ringo", 1973)

Kolejny singlowy przebój Starra (1. miejsce w Stanach, 8. w Wielkiej Brytanii). Utwór został napisany jeszcze w 1971 roku, gdy perkusistę pochłaniała głównie kariera aktorska. Ponoć doszło do tego na wynajętym przez Ringo luksusowym jachcie, zakotwiczonym nieopodal festiwalu w Cannes. Starrowi towarzyszyli żona Maureen, George i Patti Harrisonowie, oraz piosenkarka Cilla Black. Tekst jest podobno wspólnym dziełem wszystkich tych osób, ale oficjalnie autorami utworu są tylko Ringo i George.
Dwójka byłych Beatlesów nagrała wczesną wersję "Photograph" podczas sesji do albumu "Living in the Material World" Harrisona. Powszechnie znana wersja, ta z albumu "Ringo", została zarejestrowana przez nich kilka miesięcy później, z udziałem takich muzyków, jak Klaus Voormann, saksofonista Bobby Keys, czy klawiszowiec Nicky Hopkins. Ringo przyznaje, że to jego ulubiona piosenka.


12. "I'm the Greatest" (Ringo Starr, z albumu "Ringo", 1973)

Utwór napisany przez Johna Lennona podobno już pod koniec grudnia 1970 roku. Muzyk nagrał wówczas demo tego utworu, ale nigdy nie nagrał go na żaden ze swoich albumów. Zamiast tego podarował go Ringo Starrowi. Nie mogłem tego zaśpiewać, za to doskonale pasowało dla Ringo - mówił Lennon. On może zaśpiewać "jestem najwspanialszy" i nikogo tym nie zdenerwuje. Natomiast gdybym ja tak powiedział, wszyscy potraktowaliby to zbyt poważnie.
W nagraniu utworu wziął udział bardzo interesujący skład - Starrowi i grającemu na pianinie Lennonowi towarzyszyli George Harrison, Billy Preston i Klaus Voormann. Był to jedyny raz, kiedy w latach między rozpadem Beatlesów, a śmiercią Lennona, aż trzech byłych muzyków grupy wystąpiło w jednym utworze. Do pełni szczęścia zabrakło tylko Paula McCartneya (który zresztą także wystąpił na albumie "Ringo", ale w utworach w których nie grał ani Lennon, ani Harrison - "You're Sixteen" i "Six O'Clock").
Podczas sesji nagraniowych na album "Ringo" została nagrana także alternatywna wersja "I'm the Greatest" - z wokalem Lennona i bez udziału Prestona. Wersja ta jest dostępna w boksie "John Lennon Anthology" z 1998 roku.


13. "Band on the Run" (Paul McCartney, z albumu "Band on the Run", 1973)

Największy przebój (3. miejsce w Wielkiej Brytanii, 1. w Stanach) z najlepszego albumu Paula McCartneya i grupy Wings. Zalążkiem tekstu stały się słowa "If we ever get out of here" ("jeśli kiedykolwiek stąd wyjdziemy") wypowiedziane przez George'a Harrisona na jednym ze spotkań biznesowych. Pod względem muzycznym utwór składa się z trzech części: balladowego początku, rytmicznej drugiej części (to w niej padają słowa wypowiedziane przez Harrisona), oraz najdłuższa część trzecia, wyróżniająca się bardzo chwytliwym refrenem. Połączyłem ze sobą fragmenty różnych piosenek - przyznawał McCartney. Pomyślałem, że powinno się to wszystko zacząć bardzo cicho i radośnie.


14. "Whatever Gets You thru the Night" (John Lennon, z albumu "Walls and Bridges", 1974)

John Lennon jako ostatni z ex-Beatlesów zdobył szczyt amerykańskiego notowania singli (wcześniej doszły tam "My Sweert Lord" i "Give Me Love (Give Me Peace on Earth)" Harrisona, "Uncle Albert/Admiral Halsey", "My Love" i "Band on the Run" McCartneya, oraz "Photograph" i "You're Sixteen" Starra). Ciężko jednak ocenić na ile była to zasługa samej kompozycji, "Whatever Gets You thru the Night", a na ile gościnny udział Eltona Johna. Faktem jest, że w Wielkiej Brytanii kawałek radził sobie znacznie słabiej (36. miejsce).
Lennon obiecał Johnowi, że jeśli utwór dotrze na szczyt notowania, wystąpi na jego koncercie. Doszło do tego 28 listopada 1974 roku. Muzycy, poza "Whatever Gets You thru the Night", wykonali jeszcze beatlesowskie "I Saw Her Standing There" i "Lucy in the Sky with Diamonds". Ten ostatni został później nagrany przez Eltona Johna, z gościnnym udziałem Lennona, i wydany na singlu.


15. "Ding Dong, Ding Dong" (George Harrison, z albumu "Dark Horse", 1974)

"Ding Dong, Ding Dong" była najszybciej napisaną przeze mnie piosenką - wyjaśniał Harrison. Zajęło mi to trzy minuty. Inspiracją były słowa "Ring out the old, ring in the new. Ring out the false, ring in the truth", pochodzące z jednej z drewnianych rycin, które wysiały nad kominkiem w jego rezydencji w Friar Park, którą kupił w 1970 roku. Po prostu siedziałem przed kominkiem, grałem na gitarze i spojrzałem na ścianę, a tam to było, wyryte w drewnie - mówił George. Pomyślałem: "Boże, patrzyłem na to przez cztery lata, a dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że to piosenka".
Utwór został wydany na singlu, ale nie stał się przebojem (38. miejsce w Wielkiej Brytanii, 36. w Stanach). W nagraniu udział wzięli stali współpracownicy Harrisona - Ringo Starr i Klaus Voormann - ale też trzech popularnych gitarzystów - Alvin Lee (Ten Years After), Ron Wood (The Faces, The Rolling Stones) i Mick Jones (Foreigner).


Paul McCartney i Ringo Starr w 2010 roku.

16. "Mull of Kintyre" (Paul McCartney, niealbumowy singiel, 1977)


Pierwszy singiel w historii, który w Wielkiej Brytanii sprzedał się w nakładzie przekraczającym dwa miliony kopii. Pozostał najlepiej sprzedającym się tam singlem aż do 1984 roku, kiedy wyprzedził go "Do They Know It's Christmas?" Band Aid (wcześniej zaś rekord należał do beatlesowskiego "She Loves You").
W Stanach utwór nie stał się przebojem - o wiele większym zainteresowaniem cieszył się wydany na tym samym singlu utwór "Girls' School" (33. miejsce na tamtejszym notowaniu).
Mull of Kintyre to nazwa południowo-zachodniej części półwyspu Kintyre, znajdującego się na na zachodnim wybrzeżu Szkocji. McCartney of 1966 roku posiadał tam gospodarstwo. Utwór jest hołdem dla tego miejsca.
W nagraniu "Mull of Kintyre", oprócz ówczesnego składu Wings (Paul i Linda McCartneyowie, gitarzysta Denny Laine), udział wzięli grający na dudach członkowie szkockiego zespołu Campbeltown Pipe Band.


17. "(Just Like) Starting Over" (John Lennon, z albumu "Double Fantasy", 1980)

Najwyżej notowany solowy singiel Johna Lennona, na co jednak miał wpływ przede wszystkim czas wydania - niespełna dwa miesiące przed zabójstwem muzyka. Dopiero po tym wydarzeniu utwór wszedł na szczyt notowań w Wielkiej Brytanii i Stanach. Wcześniej miał tam odpowiednio 8. i 6. pozycję.
Wkrótce po ukazaniu się singla - pierwszego od pięciu lat - Lennon mówił: Dlaczego ludzie złościli się na mnie, gdy nie pracowałem? Wiesz, gdybym umarł, nikt nie zarzucałby mi, że nic nie robię. Gdybym najprościej na świecie umarł w połowie lat 70-tych, po wydaniu albumu "Rock And Roll" lub "Wall And Bridges", wszyscy wypisywaliby peany o tym, jakim to byłem wspaniałym facetem i takie tam. Ale nie umarłem i ludzie się wściekają dlatego, że żyję i robię to, na co mam ochotę. Mam zamiar się nieźle bawić, tak jak wtedy, gdy zaczynaliśmy. Dlatego utwór nazywa się "Starting Over".
O samej kompozycji mówił natomiast: Zacząłem grać rock and roll, ponieważ absolutnie uwielbiałem tą muzykę. Dlatego właśnie nagrałem coś takiego jak "Starting Over" - to taki żart, coś w stylu Elvisa. Wróciłem do korzeni. W dzieciństwie marzyłem o tym by być takim jak Elvis, robić własne rzeczy i mieć swoje miejsce w świetle reflektorów.


18. "All Those Years Ago" (George Harrison, z albumu "Somewhere in England", 1981)

Harrison oryginalnie napisał ten utwór dla Ringo Starra. Chociaż został nagrany, Ringo stwierdził, że jego wokal nie pasuje do tej kompozycji i nie została wydana. Po śmierci Lennona, Harrison postanowił wrócić do tego utworu. Zmienił jednak tekst, aby uhonorować w nim zamordowanego kolegę (pojawiły się między innymi nawiązania do utworów "All You Need Is Love" i "Imagine"). Usunął też partię wokalna Starra (ale partia perkusji została). Zamiast tego zostały dodane chórki w wykonaniu muzyków grupy Wings - w tym także Paula McCartneya. W rezultacie, "All Those Years Ago" był drugim utworem od czasu rozpadu The Beatles, w którym wystąpiło trzech byłych członków grupy. A zarazem pierwszym od tamtego czasu, w którym wystąpili wspólnie Harrison i McCartney.
Utwór został wydany na singlu i odniósł spory sukces w Stanach (2. miejsce) i nieco mniejszy w Wielkiej Brytanni (13. pozycja).


19. "Say Say Say" (Paul McCartney, z albumu "Pipes of Peace", 1983)

W 1982 roku Paul McCartney wystąpił gościnnie w utworze "The Girl Is Mine" z albumu "Thriller" Michaela Jacksona. Piosenkarz odwdzięczył się gościnnym udziałem na kolejnym albumie McCartneya, "Pipes of Peace", i to śpiewając w aż dwóch utworach - "Say Say Say" i "The Man". Większą popularnością cieszył się pierwszy z tych kawałków, wydany na singlu i wysoko notowany (1. miejsce w Stanach, 2. w Wielkiej Brytanii).
Przyjaźń obu muzyków nie trwała jednak długo. McCartney zasugerował Jacksonowi, że mógłby dużo zarobić na działalności wydawniczej. Nie przypuszczał jednak, że piosenkarz kupi także firmę, która była właścicielem praw do większości utworów The Beatles. To trochę nieuczciwe, kiedy ktoś jest twoim przyjacielem i nagle kupuje dywan, na którym stoisz - mówił z żalem McCartney.


20. "Free As a Bird" (The Beatles, z kompilacji "Anthology 1", 1995)

Projekt "Anthology", obejmujący serię dokumentalnych filmów o Beatlesach, książkę i trzy dwupłytowe kompilacje z niepublikowanymi wcześniej utworami, stał się dobrym pretekstem do ponownego spotkania Paula McCartneya, George'a Harrisona i Ringo Starra. Co więcej, muzycy postanowili nagrać nowe utwory - i to pod szyldem The Beatles. Ściślej mówiąc, wzięli na warsztat trzy nieznane utwory Johna Lennona, które muzyk zarejestrował w surowych wersjach demo, jedyne z akompaniamentem pianina. Dograli swoje partie wokalne i instrumentalne. Pierwszy z tych utworów, "Free As a Bird", trafił na kompilację "Anthology 1"; kolejny, "Real Love" - na "Anthology 2"; natomiast trzeci, "Now and Then", miał uzupełnić "Anthology 3", ale ostatecznie muzycy zrezygnowali z jego wydania, przez kiepską jakość dźwięku nagrania Lennona.
Producentem nowych utworów został Jeff Lynne, znany przede wszystkim z zespołu  Electric Light Orchestra. I to niestety słychać - brzmieniowo kompozycjom znacznie bliżej do ELO, niż dawnych nagrań Beatlesów.
"Free as a Bird" został wydany na singlu i stał się kolejnym przebojem The Beatles (2. miejsce w UK, 6. w Stanach). "Real Love" także był singlem, ale na listach radził sobie odrobinę słabiej (odpowiednio 4. i 11. miejsce).


1 komentarz:

  1. Trochę szkoda, że tak mało piosenek Georga i Ringa, ale w końcu nie mieli tyle przebojów co pozostała dwójka. W sumie to o Lennonie i McCartneyu mogłyby by być osobne części

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.