12 maja 2014

[Artykuł] Historie okładek: "Holy Diver" Dio

Debiutancki album zespołu Dio został ozdobiony kontrowersyjną okładką z potworem topiącym księdza...


Chodziło mi o taki efekt - ludzie mówią, ze coś, co wygląda na potwora, topi księdza - wyjaśniał Ronnie James Dio. Ale skąd oni wiedzą, czy to ksiądz nie topi potwora? Nigdy nie można oceniać niczego powierzchownie. Potwór z okładki "Holy Diver" to maskotka zespołu, nazwana Murray. Pojawiła się jeszcze na okładkach drugiego i czwartego albumu Dio ("The Last in Line" i "Dream Evil"), kompilacji "Diamonds - The Best of Dio", koncertówki "Holy Diver Live", a także na grafikach kilku singli z wczesnych lat działalności.


Dlaczego Murray nie trafił na okładki pozostałych albumów? Myślę, że gdy eksploatuje się jakiś pomysł zbyt długo, traci on siłę wyrazu - tłumaczył Dio w 2005 roku. Dobrym przykładem jest Eddie z Iron Maiden. Zespół umieścił go już w tylu różnych, czasem humorystycznych kontekstach, że postać ta spowszedniała. Nie chciałem dopuścić do takiej sytuacji - moim zdaniem okładki tamtych wczesnych albumów Dio mają w sobie pewną niesamowitość. Dlatego najlepsze, co mogliśmy zrobić z Murrayem, to dać mu spokój.

1 komentarz:

  1. Holy Diver usłyszałem gdzieś w 1985 roku, czyli 2 lata po ukazaniu się na świecie. Miałem wtedy 9 lat (ale ten czas leci!). Pamiętam, że już wtedy bardzo podobała mi się okładka ;) Dzisiaj też mi się podoba.
    U nas w kraju Ronnie mógłby mieć spore problemy za taką ilustrację.
    \m/

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.