29 kwietnia 2014

[Recenzja] Peter Hince - "Queen. Nieznana historia" (2012)

Nie jest to typowa biografia zespołu rockowego. Nie dowiemy się z niej jak grupa powstała, nie znajdziemy tu analizy jej dokonań, ani tym bardziej wypowiedzi muzyków na temat ich twórczości. To opowieść Petera Hince'a, wieloletniego współpracownika Queen (od 1975 do 1986 roku), o tym, jak wygląda praca tzw. roadies, czyli technicznych, o życiu w trasach i problemach jakie były na nich nieuniknione, a także o występach w różnych zakątkach świata - przede wszystkim w obu Amerykach, Japonii i Południowej Afryce. Koncerty w tych krajach bardzo się od siebie różnią. Np. w Japonii musiały rozpoczynać się około godziny osiemnastej, aby publiczność mogła wrócić do domów komunikacją miejską - dlaczego u nas nikt tego nie bierze pod uwagę?

Zdecydowanie mniej miejsca Hince poświęcił sesjom nagraniowym albumów i kręceniu teledysków - tu jego rola była znacznie mniejsza niż podczas tras. Muzycy Queen często schodzą w książce na dalszy plan. Co nie znaczy, że nic o nich nie można się stąd dowiedzieć. Z perspektywy bliskiego współpracownika ich obraz wygląda nieco inaczej, niż okiem fanów i dziennikarzy. Hince odpowiadał przede wszystkim za sprzęt Freediego Mercury'ego i Johna Deacona, więc to właśnie o nich najwięcej tu ciekawostek. Jednak z pozostałą dwójką, Brianem Mayem i Rogerem Taylorem, autor także miał kontakt, więc nie brakuje tu także opisów zdarzeń z ich udziałem.

Książka wypełniona jest ciekawymi i zabawnymi anegdotami. Jak np. ta, kiedy Hince trafił na okładkę brazylijskiego dziennika Jornal de Brasil, bo wzięto go za Johna Deacona. Albo gdy musiał na chwilę zastąpić Deacona na scenie - pech chciał, że akurat wtedy nieświadomy niczego Mercury postanowił przedstawić basistę publiczności. Takich historii jest tu o wiele więcej. Chociażby dla nich warto poznać tę książkę. Natomiast opisy pracy roadies czynią z niej pozycję, która może zainteresować także osoby nieprzepadające za twórczością Queen (sam autor przyznaje, że lubi niektóre utwory zespołu, ale nie jest jego wielkim wielbicielem). Całości dopełniają wkładki z mało znanymi zdjęciami muzyków, autorstwa Hince'a (zresztą obecnie pracującego jako fotograf).

Minusem "Queen. Nieznana historia" jest wstęp polskiego wydania, dopisany przez dziennikarza Romana Rogowieckiego. Na tylnej okładce przedstawiony jest jako "znawca i wielki fan Queen", a w tym krótkim tekście popełnia dwa ogromne błędy merytoryczne. Po pierwsze album "A Night at the Opera" uważa za trzeci w dyskografii zespołu (jest czwarty). To jednak jeszcze nic przy zdaniu (...) longplay "Queen 2" z dużym przebojem "Sheer Heart Attack". Prawdopodobnie chodziło o przebój "Killer Queen" z trzeciego albumu, "Sheer Heart Attack", bo utwór "Sheer Heart Attack" trafił dopiero na szósty album, "News of the World" i nie był nawet wydany na singlu. Pomijając błędy, sam wstęp nic nie wnosi do ciekawej opowieści Petera Hince'a.


Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN.




Peter Hince - "Queen. Nieznana historia" (2012)

Tytuł oryginału: "Queen: Unseen"
Rok wydania oryginału: 2011
Tłumaczenie: Aleksandra Machura, Ewa Magiera


2 komentarze:

  1. Czemu już nic nie czytasz :/ albo się nie chwalisz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam, ale nie biografie. Choć mam w planach poszerzyć swoją "bibliotekę" o książki o kilku wykonawcach, np. Led Zeppelin czy Milesie Davisie.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.