15 kwietnia 2014

[Recenzja] Free - "Tons of Sobs" (1969)



Zespół Free to jeden z najciekawszych przedstawicieli brytyjskiego bluesa (blues rocka), a także jedna z tych grup, które przyczyniły się do powstania hard rocka. Zespół został założony w 1968 roku przez kilkunastoletnich muzyków bez żadnego doświadczenia. W chwili, kiedy ukazał się ich debiutancki album, "Tons of Sobs", żaden z nich wciąż nie miał ukończonych dwudziestu lat. Tym bardziej zaskakuje dojrzałość tego materiału. Fakt, że brzmieniowo longplay jest bardzo surowy - jedyne urozmaicenie to pianino pojawiające się w kilku utworach. Poza tym muzycy nie do końca chyba jeszcze wierzyli w swoje umiejętności kompozytorskie - repertuar został wzbogacony dwoma cudzymi utworami, "Goin' Down Slow" St. Louisa Jimmy'ego i "The Hunter" Alberta Kinga.

Ciężko jednak cokolwiek zarzucić autorskim kompozycjom Free. Znalazł się wśród nich chociażby jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów grupy, "I'm a Mover" (zkowerowany później m.in. przez Iron Maiden), oparty na wyrazistym basowym motywie - w końcu to jedyny utwór na albumie, w którego komponowaniu brał udział basista Andy Fraser. W pozostałych utworach jego partie są zepchnięte na dalszy plan. Dominują w nich rozbudowane partie solowe świetnego gitarzysty Paula Kossoffa, a także charakterystyczny śpiew nie mniej utalentowanego Paula Rodgersa. Dużo tutaj niemal hard rockowego czadu. "Worry", "Walk in My Shadow", "Sweet Tooth" - nie jest to może ciężar na miarę Led Zeppelin, ale już z Cream czy Ten Years After grupa Free mogłaby pod tym względem konkurować.

Największe pole do popisu muzycy mają w ponad ośmiominutowej adaptacji "Goin' Down Slow" - wzorowym bluesie z doskonałą dramaturgią. Inny utwór tego kalibru to "Moonshine". Niby balladowy, ale jednocześnie przytłaczający niepokojącym klimatem. Niewielu debiutantów, nawet w tamtych czasach, potrafiło stworzyć taką kompozycję. Jednym naprawdę łagodnym fragmentem "Tons of Sobs" jest "Over the Green Hills", podzielony na dwie części, pełniące role wstępu i zakończenia longplaya. Całości dopełnia trochę zbyt stereotypowy "Wild Indian Woman" - kawałek bardziej na luzie, ale mimo wszystko nie schodzący poniżej wysokiego poziomu całości.

"Tons of Sobs" to bardzo udany debiut. Pomimo 45 lat, jakie upłynęły od jego wydania, wciąż brzmi ekscytująco i na pewno nie archaicznie. Taka muzyka się nie starzeje.

Ocena: 8/10



Free - "Tons of Sobs" (1969)

1. Over the Green Hills (Pt. 1); 2. Worry; 3. Walk in My Shadow; 4. Wild Indian Woman; 5. Goin' Down Slow; 6. I'm a Mover; 7. The Hunter; 8. Moonshine; 9. Sweet Tooth; 10. Over the Green Hills (Pt. 2)

Skład: Paul Rodgers - wokal; Paul Kossoff - gitara; Andy Fraser - bass; Simon Kirke - perkusja
Gościnnie: Steve Miller - pianino
Producent: Guy Stevens


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.