9 marca 2014

[Recenzja] David Coverdale - "Northwinds" (1978)



Drugi solowy album Davida Coverdale'a pod wieloma względami przebija debiutancki "White Snake". Przede wszystkim, zdecydowanie mniej tutaj radiowych, poprockowych piosenek (niestety, wciąż takie się zdarzają - "Give Me Kindness" i "Say You Love Me"), a całość brzmi zdecydowanie bardziej spójnie. Znacznie lepiej wypadają tym razem spokojniejsze, balladowe kawałki ("Northwinds", "Time and Again"). Jeśli zaś chodzi o mocniejsze fragmenty, to wymienić trzeba przede wszystkim finałowy, najszybszy na albumie "Breakdown". W roli otwieracza nieźle sprawdza się natomiast "Keep on Giving Me Love" - utrzymany w średnim tempie hard rock o bluesowym zabarwieniu. Najciekawszym momentem "Northwinds" jest jednak "Only My Soul" - z początku łagodny, ale świetnie się rozwijający.

Największą wadą longplaya wydaje się natomiast wycofanie solowych partii Micky'ego Moody'ego na dalszy plan. W "Keep on Giving Me Love" i "Queen of Hearts" jego solówki są wyciszone w miksie, natomiast w tytułowym "Northwinds" po refrenach pojawia się tylko króciutki motyw, nieco w stylu Wishbone Ash, który mógłby być świetnym początkiem długiej solówki... Pierwszym utworem, w którym w końcu pojawia się solówka z prawdziwego zdarzenia, jest przedostatni na płycie "Say You Love Me". Jednak dopiero w "Breakdown" Moody może w pełni pokazać swoje umiejętności. Jego partie w tym utworze wywołują natychmiastowe skojarzenia z Deep Purple.

Zdecydowanie najsłabszym fragmentem longplaya jest popowy "Give Me Kindness". Podobno - według opisu albumu - udziela się w nim Ronnie James Dio, a także jego żona, Wendy. Kobiece chórki faktycznie słychać, podobnie jak w kilku innych kawałkach, ale charakterystycznego głosu Ronniego jakoś nie mogę tu dosłyszeć. Może to i lepiej - nie chciałbym, żeby kojarzył mi się z tak tandetnym kawałkiem. Na kompaktowych reedycjach "Northwinds" znalazły się dodatkowo jeszcze dwie piosenki prezentujące podobny poziom - funkowy "Shame the Devil" i niemal dyskotekowy "Sweet Mistreater". Po raz kolejny Coverdale marnował się w niegodnym jego głosu materiale.

Ocena: 6/10



David Coverdale - "Northwinds" (1978)

1. Keep on Giving Me Love; 2. Northwinds; 3. Give Me Kindness; 4. Time and Again; 5. Queen of Hearts; 6. Only My Soul; 7. Say You Love Me; 8. Breakdown

Skład: David Coverdale - wokal, pianino (2-4); Micky Moody - gitara; Alan Spenner - bass; Tony Newman - perkusja; Tim Hinkley - instr. klawiszowe; Roger Glover - syntezatory
Gościnnie: Graham Preskett - skrzypce; Lee Brilleaux - harmonijka (1); Ronnie James Dio - dodatkowy wokal (3); Wendy Dio - dodatkowy wokal (3)
Producent: Roger Glover


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.