23 marca 2014

[Artykuł] Najważniejsze utwory Whitesnake

Nie planowałem kolejnych części cyklu "Najważniejsze utwory...", ale po przypomnieniu sobie dyskografii zespołu Whitesnake, doszedłem do wniosku, że nie może zabraknąć tej grupy w wspomnianym cyklu. Zespół, dowodzony przez Davida Coverdale'a, w drugiej połowie lat 80. dorobił się kilku przebojowych singli, z "Here I Go Again '87" i "Is This Love" na czele. Oczywiście na poniżej liście nie mogło zabraknąć opisów tych utworów, ale skupiłem się głównie na wcześniejszych dokonaniach Whitesnake, które uważam za najbardziej ekscytujące. Zespół współtworzyli wówczas czołowi przedstawiciele sceny hard rockowej lat 70. i 80.: klawiszowiec Jon Lord (Deep Purple), perkusista Ian Paice (Deep Purple), zastąpiony wkrótce przez Cozy'ego Powella (ex-Rainbow, później Black Sabbath), basista Neil Murray (później Black Sabbath), a także świetny gitarowy tandem Micky Moody/Bernie Marsden.

Klasyczny skład: Bernie Marsden, Micky Moody, Ian Paice, Jon Lord, David Coverdale i Neil Murray.

1. "Walking in the Shadow of the Blues" (z albumu "Lovehunter", 1979)

I love the blues - brzmi pierwszy wers tego utworu, będący zarazem podsumowaniem całego tekstu. David Coverdale śpiewa tu po prostu o swojej fascynacji muzyką bluesową - której dowodem jest także warstwa muzyczna utworu. "Walking in the Shadow of the Blues" nie został nigdy wydany na singlu, ale należy do najpopularniejszych utworów z wczesnych lat działalności Whitesnake. Utwór był stałym punktem koncertów w latach 1979-84. W ostatnich latach zespół wraca do niego sporadycznie, chociaż Coverdale wymienia go jako jeden z swoich trzech ulubionych kawałków grupy (obok "Ready an' Willing" i "Don't Break My Heart Again").


2. "Fool for Your Loving" (z albumu "Ready an' Willing", 1980)

Pierwszy singlowy przebój zespołu (13. miejsce w Wielkiej Brytanii, 53. w Stanach). Jak wiele innych utworów Whitesnake z tamtego okresu, dotyczy rozpadu pierwszego małżeństwa Coverdale'a. W 1989 roku zespół nagrał utwór ponownie, na album "Slip of the Tongue". Wokalista przyznawał później, że woli wersję oryginalną. Był też przeciwny wydania późniejszej jako pierwszy singiel promujący wspomniany longplay (sam optował za wydaniem na małej płycie utworu "Judgement Day"). Singiel z nową wersją pobił sukces oryginału na amerykańskiej liście (37. miejsce), ale na brytyjskiej radził sobie gorzej, dochodząc zaledwie do 43. pozycji.
"Fool For Your Loving" jest stałym punktem występów na wszystkich trasach Whitesnake.


3. "Ready an' Willing" (z albumu "Ready an' Willing", 1980)

Drugi singiel promujący album nie powtórzył sukcesu poprzednika - w Wielkiej Brytanii doszedł zaledwie do 43. miejsca, a w Stanach w ogóle nie był notowany. Pozostaje jednak jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów z wczesnych lat działalności zespołu, dzięki regularnemu wykonywaniu go na żywo (był stałym punktem setlist w latach 1980-84, 1997 i od 2004 roku do teraz).
Utwór "Ready an' Willing" pokazuje, że poza bluesem Coverdale inspirował się także soulem.


4. "Blindman" (z albumu "Ready an' Willing", 1980)

Utwór pierwotnie znalazł się na solowym debiucie Coverdale'a, "White Snake" z 1977 roku, by później zostać nagranym na nowo, na trzeci album Whitesnake. W spokojniejszych fragmentach może kojarzyć z balladą "Soldier of Fortune", napisaną przez wokalistę (do muzyki Ritchiego Blackmore'a) w czasach gdy był wokalistą Deep Purple. "Blindman" powstał jeszcze przed rozpadem tej grupy. Wykorzystałem na swoim debiucie kilka utworów, których nie zdążyliśmy nagrać - przyznawał Coverdale. "Whitesnake" i "Blindman" były pomysłami, których nie przedstawiłem reszcie zespołu, ponieważ nie miał już powstać kolejny album.


5. "Don't Break My Heart Again" (z albumu "Come an' Get It", 1981)

Kolejny utwór zainspirowany rozpadem małżeństwa Coverdale'a, a zarazem kolejny przebój (17. miejsce na brytyjskim notowaniu). "Don't Break My Heart Again" był stałym punktem koncertów Whitesnake do 1985 roku. Później, po komercyjnym sukcesie albumu "1987", większość starszych utworów została usunięta z setlisty występów. Dopiero w ostatnich latach kompozycja wróciła do koncertowego repertuaru.


6. "Here I Go Again" (z albumu "Saints & Sinners", 1982)

Pierwotna, mniej komercyjna wersja tego utworu znalazła się na albumie "Saints & Sinners", który nie został wydany w Stanach. Ponieważ utwór cieszył się pewną popularnością (34. miejsce w Wielkiej Brytanii), Coverdale postanowił nagrać go jeszcze raz, na przygotowany głównie z myślą o rynku amerykańskim album "Whitesnake" (w Europie znany jako "1987"). Nowa wersja także została wydana na singlu i tym razem osiągnęła ogromny sukces: 1. miejsce w Stanach i 9. na liście brytyjskiej. Do dzisiaj utwór jest stałym punktem koncertów grupy. Gdy dziś wykonujemy na żywo "Here I Go Again", młoda publiczność śpiewa słowa tego utworu razem ze mną z niesamowitym entuzjazmem - mówił Coverdale. Ten kawałek jest dla mnie czymś tak samo świeżym, jak był dwadzieścia lat temu. A może nawet bardziej. Czuję go lepiej, bo życie daje mi dziś więcej radości niż wtedy.
Chociaż większość partii gitar na album "1987" zarejestrował John Sykes, za solówkę w "Here I Go Again '87" odpowiada Adrian Vandenberg, późniejszy członek grupy. Byłem wtedy bardzo niezadowolony z partii gitarowych w nagraniach, których dokonaliśmy na płytę "1987" - wyjaśniał Coverdale. I poprosiłem Adriana, by zastąpił niektóre z nich własnymi, a także by dograł solówkę do "Here I Go Again".
Na album "1987" Coverdale postanowił nagrać ponownie także inny fragment "Saints & Sinners", utwór "Crying in the Rain".

Whitesnake w 1984 roku: Mel Galley, John Sykes, Neil Murray, David Coverdale, Cozy Powell i Jon Lord.

7. "Love Ain't No Stranger" (z albumu "Slide It In", 1984)

Jeden z popularniejszych utworów w dorobku zespołu (44. miejsce w Wielkiej Brytanii, 34. na amerykańskiej liście Mainstream Rock). Zaczyna się balladowo, ale szybko nabiera rockowej mocy. Wstęp został oryginalnie napisany na gitarę, ale ostatecznie został zagrany głównie na klawiszach. Zgodnie z notką Coverdale'a umieszczoną w książeczce reedycji albumu "Slide In In", perkusista Cozy Powell, wcześniej występujący m.in. w Rainbow i Jeff Beck Group, powiedział, że to najlepszy utwór, w jakim kiedykolwiek grał.


8. "Still of the Night" (z albumu "1987", 1987)

Utwór dobitnie pokazujący metamorfozę, jaką przeszedł zespół w połowie lat 80. - z stuprocentowo brytyjskiej grupy grającej mocno osadzony w bluesie hard rock, Whitesnake przeistoczył się w grupę grającą amerykański, komercyjny heavy metal.
"Still of the Night" wyróżnia się nietypową dla muzyki rockowej strukturą, charakterystyczną dla sonat. Jego zalążkiem było demo, nad którym Coverdale pracował z Ritchiem Blackmorem w czasach swojej kadencji w Deep Purple. W finalnej wersji wszystkie partie gitarowe zostały jednak wymyślone przez Johna Sykesa. Do "Still of the Night” miałem zrobiony riff oraz intro, a całą część środkową z wiolonczelą napisałem w kuchni u mojej mamy - opowiadał gitarzysta. Pamiętam tylko, że pokazałem jej to, ale nie złapała, o co mi chodzi i byłem tym trochę zirytowany. Wydawało mi się, że to fajna sprawa, a matka tylko powiedziała: "Hmm, chcesz filiżankę herbaty?".
Utwór został wydany na singlu, który cieszył się sporą popularnością w Wielkiej Brytanii (16. miejsce w notowaniu). Amerykanie woleli balladowe oblicze Whitesnake i na tamtejszych listach "Still of the Night" doszedł zaledwie do 79. miejsca.
Kompozycja jest regularnie wykonywana na wszystkich koncertach grupy od czasu trasy z 1987 roku.


9. "Is This Love" (z albumu "1987", 1987)

Inspiracją dla tego utworu był romans, w który się wdałem, będąc wciąż w związku z pierwszą żoną - wyznał Coverdale. Fatalna sytuacja, która wprowadziła straszny zamęt do mojego życia. Wokalista przyznał także, że nie stworzył tego utworu dla Whitesnake: Pisałem ten kawałek z myślą o Tinie Turner. Miałem nadzieję, że włączy go do repertuaru. Ale kiedy nagrałem wersję demo, którą chciałem jej wysłać, wytwórnia zażądała, bym zostawił utwór dla Whitesnake. Reszta jest historią: utwór stał się naszym wielkim przebojem. Rzeczywiście wielkim - w Stanach doszedł do 2. miejsca, a także do 9. w Wielkiej Brytanii. "Is This Love" - choć stylistycznie słabo reprezentacyjny dla twórczości grupy - jest także obowiązkowym punktem wszystkich koncertów zespołu od czasu trasy promującej album "1987".


10. "Restless Heart" (z albumu "Restless Heart", 1997)

"Restless Heart" to kawałek o tym, co się dzieje, gdy próbujesz zadowolić wszystkich - wyjaśniał Coverdale. Oczywiście nie jest to możliwe. I w końcu zaczynasz wariować. A gdy się nad tym wszystkim zastanowisz, dochodzisz do wniosku, że najważniejsze, byś zadowolił samego siebie. Dopiero wtedy możesz zacząć myśleć o tym, by zadowolić kogoś jeszcze. W "Restless Heart" próbowałem odpowiedzieć na pytanie, co się dzieje, gdy człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy. Jaki zamęt wprowadza do swojego życia, jak się wykańcza, próbując uszczęśliwić wszystkich naraz. Zaczyna się w tym gubić, sam nie jest szczęśliwy. Właśnie o takim niepokoju serca jest ten utwór.


2 komentarze:

  1. Wybór OK, ale czemu opisy tym razem tak krótkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby były bardziej przyjazne dla czytelników ;) Większość i tak czyta tylko tytuły, a potem wypisuje w komentarzach "brakujące" utwory. Mało kto odnosi się do treści opisów.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.