17 lutego 2014

[Recenzja] George Harrison - "Living in the Material World" (1973)



W czasach działalności The Beatles, George Harrison pozostawał w cieniu pozostałych członków grupy, zwłaszcza Lennona i McCartneya. Chociaż już wtedy potrafił zabłysnąć ciekawymi kompozycjami (czego najlepszym przykładem jest przebój "Something"), to dopiero po rozpadzie grupy mógł w pełni rozwinąć skrzydła. Wydany niedługo później, trzypłytowy "All Things Must Pass" potwierdził talent "cichego" Beatlesa. Później przyszła pora na "The Concert for Bangladesh" - zapis pionierskiego występu, będącego wzorem dla późniejszych charytatywnych koncertów w rodzaju Live Aid. Oczekiwania na kolejne dzieło Harrisona były zatem spore. Muzyk jednak się nie śpieszył z wyjściem do studia, w rezultacie czego album "Living in the Material World" ukazał się dopiero w 1973 roku - trzy lata po "All Things Must Pass".

Na poprzednim albumie niemal każdy utwór nagrywany był w innym składzie. Tym razem George'owi w nagraniach towarzyszył tradycyjny zespół, złożony z basisty Klausa Voormanna, perkusisty Jima Keltnera, oraz klawiszowców Nicky'ego Hopkinsa i Gary'ego Wrighta. Jedynie utwór "Try Some, Buy Some" (kompozycja Harrisona, oryginalnie nagrana w 1971 roku przez piosenkarkę Ronnie Spector) został nagrany z innymi muzykami, a w kilku innych kawałkach pojawili się goście - Ringo Starr i saksofonista Jim Horn.

Pod względem muzycznym nie ma wielkiego postępu. "Living in the Material World" to po prostu zbiór zgrabnych, melodyjnych piosenek. Dominują brzmienia akustyczne, a gitara elektryczna przeważnie została wykorzystana tylko w solówkach. Wyjątkiem jest bardziej zadziorny, tytułowy "Living in the Material World". Dominują tu jednak kawałki stylistycznie utrzymane na pograniczu rocka i folku (np. "Give Me Love (Give Me Peace on Earth)", "The Light That Has Lighted the World", "Be Here Now", "The Day the World Gets 'Round"). Zdarzają się jednak wyjątki, jak akustyczny blues "Sue Me, Sue You Blues", albo bardzo chwytliwy, brzmiący nieco beatlesowsko "Don't Let Me Wait Too Long". Od reszty albumu odstają także dwie zanadto przesłodzone ballady, "Who Can See It" i "That Is All". Ale poza nimi ciężko znaleźć tu jakieś słabsze momenty.

Ocena: 7/10



George Harrison - "Living in the Material World" (1973)

1. Give Me Love (Give Me Peace on Earth); 2. Sue Me, Sue You Blues; 3. The Light That Has Lighted the World; 4. Don't Let Me Wait Too Long; 5. Who Can See It; 6. Living in the Material World; 7. The Lord Loves the One (That Loves the Lord); 8. Be Here Now; 9. Try Some, Buy Some; 10. The Day the World Gets 'Round; 11. That Is All

Skład: George Harrison - wokal i gitara, sitar (6,8); Klaus Voormann - bass, kontrabas (8), saksofon (7); Jim Keltner - perkusja (1-8,10,11); Nicky Hopkins - instr. klawiszowe (1-8,10,11); Gary Wright - instr. klawiszowe (1-6,8-9,11)
Gościnnie: Ringo Starr - perkusja (4,6,10); John Barham - aranżacja orkiestry i chóru (5,9-11)Jim Horn - saksofon i flet (6,7); Zakir Hussain - tabla (6); Pete Ham - gitara (9); Jim Gordon - perkusja i tamburyn (9); Leon Russell - pianino (9)
Producent: George Harrison; Phil Spector (9)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.