10 marca 2013

[Recenzja] Atomic Rooster - "In Hearing of Atomic Rooster" (1971)



Wydany w czerwcu 1971 roku singiel "The Devil's Answer" okazał się największym przebojem Atomic Rooster, dochodząc do 4. miejsca UK Singles Chart. Było to zarazem ostatnie nagranie, jakiego dokonał skład z "Death Walks Behind You". W sierpniu, gdy zespół wszedł do studia z zamiarem nagrania kolejnego albumu, trio rozrosło się do kwartetu. Nowym muzykiem został wokalista Pete French (wcześniej w Leaf Hound, później w Cactus). Niezadowoleni z tego faktu John Du Cann i Paul Hammond wkrótce po tej sesji opuścili skład. Jednak już na "In Hearing of Atomic Rooster", jak zatytułowano trzeci album, rola Du Canna znacznie się zmniejszyła. Nie tylko ze względu na całkowity brak jego partii wokalnych, ale też mniejszą rolę gitary - zwykle słychać ją na dalszym planie, pełniącą funkcję rytmiczną (a w "Decision / Indecision" nie słychać jej wcale). Zdecydowanie na pierwszy plan wysunięte zostały klawisze Vincenta Crane'a, które nadają muzyce bardziej progresywnego (ale nie w znaczeniu nowatorstwa, lecz nawiązania do pewnej konwencji), a czasem nawet lekko jazzrockowego charakteru.

French bez wątpienia radził sobie najlepiej z dotychczasowych wokalistów Atomic Rooster, co potwierdza przede wszystkim zgrabna ballada "Decision / Indecision", choć świetnie radzi sobie także w żywszych utworach, jak np. energetyczne, prawie hardrockowe "Break the Ice" czy "Breakthrough". W tym kontekście może dziwić, że w lekko soulującej, zanurzonej w psychodelicznym brzmieniu organów balladzie "Black Snake" za warstwę wokalną odpowiada mniej pod tym względem utalentowany Crane. Pod względem muzycznym niewiele tutaj mrocznego klimatu znanego z "Death Walks Behind You", brzmienie jest natomiast dużo lżejsze. Najbliższe poprzedniego albumu są "Head in the Sky" - najbardziej hardrockowy kawałek, z najbardziej uwypukloną gitarą, kojarzący się nieco z Deep Purple - i "Break the Ice". To akurat kompozycje Du Canna (pod resztą materiału podpisany jest Crane, czasem w towarzystwie niejakiego Pata Darnella). Na amerykańskim wydaniu albumu doszła jeszcze jedna kompozycja gitarzysty - wspomniany "The Devil's Answer", ale w wersji z partią wokalną Frencha zamiast oryginalnej Du Canna. To jednak tylko banalna piosenka, niezbyt pasująca do całości.

"In Hearing of Atomic Rooster" to w sumie udany album z niezłymi kompozycjami. Może podobać się zarówno słuchaczom hard rocka, jak i bardziej przystępnych odmian rocka progresywnego. Przede wszystkim powinien jednak zainteresować wszystkich wielbicieli elektrycznych organów, które są tutaj dominującym instrumentem.

Ocena: 7/10



Atomic Rooster - "In Hearing of Atomic Rooster" (1971)

1. Breakthrough; 2. Break the Ice; 3. Decision / Indecision; 4. A Spoonful of Bromide Helps the Pulse Rate Go Down; 5. Black Snake; 6. Head in the Sky; 7. The Rock; 8. The Price

Skład: Pete French - wokal; Vincent Crane - instr. klawiszowe, wokal (5,8); John Du Cann - gitara (oprócz 3); Paul Hammond - perkusja
Producent: Atomic Rooster


2 komentarze:

  1. To już nie to samo co dwa poprzednie krążki. Trochę brakuje tego czadu i tych hammondowo-gitarowych odjazdów. Brak też trochę tej świeżości, widać że muzycy chyba chcieli spróbować cnieco innego klimatu. Ale i tak jest to kawał dobrej muzyki. Ciekawe jak następne płyty tej znakomitej grupy? Możesz coś o tym powiedzieć? Wiem że na jednej z nich pojawił się David Gilmour i Bernie Torme.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałem przeoczyć wcześniej ten komentarz... Cóż, następne albumy Atomic Rooster jak dla mnie mogłyby w ogóle nie istnieć. Kolejny w dyskografii "Made in England" byłby nawet znośny, gdyby nie znienawidzony przeze mnie Chris Farlowe, który objął stanowisko wokalisty. Za to późniejszych na ogół w ogóle nie da się słuchać. Ten z Gilmourem to w ogóle jest jakieś dziwactwo nagrane przez Crane'a w jakimś przypadkowym składzie.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.