7 listopada 2012

[Recenzja] Megadeth - "Killing Is My Business... and Business Is Good!" (1985)



Megadeth to jeden z najsłynniejszych przedstawicieli thrash metalu, powszechnie zaliczany - razem z Metalliką, Slayerem i Anthrax - do tzw. "wielkiej czwórki" tego stylu. Założony został przez gitarzystę Dave'a Mustaine'a i basistę Dave'a Ellefsona wkrótce po tym, gdy pierwszy z nich został wyrzucony z Metalliki (przez co do dziś ma na tym punkcie kompleksy). Obaj występują w zespole do dzisiaj (choć Ellefson z przerwą w latach 2002-10), a reszta składu regularnie się zmienia. W początkowym okresie Mustaine'owi przyświecał jeden tylko cel: grać szybciej, ciężej i agresywniej od Metalliki. I to właściwie wystarczyłoby za recenzje debiutanckiego albumu Megadeth, "Killing Is My Business... and Business Is Good!".

Niemal od samego początku, od kawałka "Loved to Deth" (poprzedzonego jedynie przez intro "Last Rites", czyli siermiężną, zubożałą interpretację "Toccaty i fugi d-moll" Bacha, zagraną przez lidera na pianinie), aż po ostatnie dźwięki "The Mechanix" (opartego na pierwotnej, uboższej wersji metallikowego "The Four Horseman"), słychać wyłącznie metalowe napieprzanie, chaotyczne riffy i perkusja, efekciarskie, czasem niby-klasycyzujące, ale pozbawione wyrafinowania gitarowe solówki, a także szczeniackie wrzaski Mustaine'a. Odrobinę inny charakter ma tylko "These Boots", czyli przeróbka popowego przeboju Nancy Sinatry "These Boots Are Made for Walkin'" (z "poprawionym" tekstem, do którego dodano wulgaryzmy). Choć ten kawałek również razi swoją topornością i infantylną agresją, nie ma tu aż takiego natłoku chaotycznie dobranych riffów i solówek, dzięki czemu łatwiej usłyszeć linię melodyczną. Komuś to jednak najwidoczniej przeszkadzało, bo począwszy od 1995 roku, kawałek jest pomijany na reedycjach (choć na niektórych powrócił wśród bonusów).

Rozumiem, że taki album może podobać się dzieciakom, które muszą się przy czymś wyszaleć, ale jest wiele innych (metalowych) albumów, które taką funkcję użytkową spełniają co najmniej tak samo dobrze, a przy okazji mają jednak mniej chaotyczną i szczeniacką zawartość, na których poszczególne kawałki nie zlewają się tak bardzo ze sobą. 

Ocena: 4/10



Megadeth - "Killing Is My Business... and Business Is Good!" (1985)

1. Last Rites / Loved to Deth; 2. Killing Is My Business... and Business Is Good!; 3. Skull Beneath the Skin; 4. These Boots; 5. Rattlehead; 6. Chosen Ones; 7. Looking Down the Cross; 8. Mechanix

Skład: Dave Mustaine - wokal i gitara, pianino (1); Chris Poland - gitara; Dave Ellefson - bass, dodatkowy wokal; Gar Samuelson - perkusja i instr. perkusyjne
Producent: Dave Mustaine, Karat Faye


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.