25 października 2012

[Recenzja] Slayer - "World Painted Blood" (2009)




"World Painted Blood" został nagrany w tym samym składzie co poprzedni longplay, ale nie wypada już tak przekonująco. Właściwie tylko dla dwóch utworów warto zapoznać się z tym wydawnictwem. Pierwszy z nich to otwierający całość tytułowy "World Painted Blood". Złowieszcze riffy, średnie (jak na ten zespół) tempo, dość melodyjny refren oraz świetne przejście z mówioną partią wokalną - to wszystko razem składa się na jeden z najlepszych utworów w repertuarze grupy. Drugi z ciekawszych fragmentów longplaya, "Playing with Dolls", już tak rewelacyjny nie jest, aczkolwiek zwraca uwagę dość łagodnymi gitarami w zwrotkach. Jeżeli chodzi o resztę albumu, to właściwie tylko do "Americon" można się przyczepić - za bardzo przypomina eksperymenty zespołu z unowocześnianiem brzmienia (albumy "Diabolus in Musica" i "God Hates Us All). Natomiast cała reszta to solidne, typowo slayerowe kawałki. Brakuje w nich jednak czegoś, co by je wyróżniało.

Ocena: 5/10



Slayer - "World Painted Blood" (2009)

1. World Painted Blood; 2. Unit 731; 3. Snuff; 4. Beauty Through Order; 5. Hate Worldwide; 6. Public Display of Dismemberment; 7. Human Strain; 8. Americon; 9. Psychopathy Red; 10. Playing with Dolls; 11. Not of This God

Skład: Tom Araya - wokal i bass; Jeff Hanneman - gitara; Kerry King - gitara; Dave Lombardo - perkusja
Producent: Greg Fidelman


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.