21 października 2012

[Recenzja] Slayer - "Undisputed Attitude" (1996)



Album z coverami. Początkowo zawierać miał przeróbki wykonawców heavymetalowych i hardrockowych. Muzycy wymieniali takie nazwy, jak Deep Purple, UFO, Judas Priest... Podobno nie brzmiało to zbyt dobrze (trudno w to jednak uwierzyć, słuchając nagranych niedługo później, świetnych coverów "Hand of Doom" Black Sabbath i "Born to Be Wild" Steppenwolf), więc ostatecznie na "Undisputed Attitude" trafiły przeróbki kawałków punkrockowych. Rezultat jest dość kiepski - wszystkie kawałki są utrzymane w tym samym tempie, a Tom Araya w każdym krzyczy dokładnie w ten sam sposób, przez co zupełnie nie da się ich od siebie odróżnić. Nawet dwa utwory Jeffa Hannemana wygrzebane z archiwum - napisane jeszcze w latach 80. "Can't Stand You" i "DDAMM" - zlewają się w całość z resztą. Dopiero na sam koniec pojawia się urozmaicenie, w postaci jedynego nowego utworu - napisanego przez Kerry'ego Kinga i Toma Arayę "Gemini". To jeden z najciekawszych i najlepszych utworów w dyskografii grupy, bardzo wolny, wgniatający w ziemię sabbathowym ciężarem i mrokiem, z wyjątkowo melodyjną partią wokalną. Prawdziwa perła na kompletnie niepotrzebnym wydawnictwie.

Ocena: 4/10



Slayer - "Undisputed Attitude" (1996)

1. Disintegration/Free Money; 2. Verbal Abuse/Leeches; 3. Abolish Government/Superficial Love; 4. Can't Stand You; 5. DDAMM; 6. Guilty of Being White; 7. I Hate You; 8. Filler/I Don't Want to Hear It; 9. Spiritual Law; 10. Mr. Freeze; 11. Violent Pacification; 12. Richard Hung Himself; 13. I'm Gonna Be Your God; 14. Gemini

Skład: Tom Araya - wokal i bass; Jeff Hanneman - gitara; Kerry King - gitara; Paul Bostaph - perkusja
Producent: Dave Sardy i Slayer


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.