18 października 2012

[Recenzja] Slayer - "South of Heaven" (1988)



Trudno byłoby nagrać album podobny do "Reign in Blood", nie schodząc przy okazji z jego wysokiego poziomu. Nic zatem dziwnego, że na kolejnym albumie muzycy grupy postanowili zaprezentować nieco inne oblicze. "South of Heaven" to wciąż czysty thrash metal, ale utwory są wolniejsze, dłuższe i bardziej melodyjne. Utwór tytułowy - jeden z najbardziej znanych w repertuarze grupy - po klimatycznym początku coraz bardziej wgniata w ziemię swym ciężarem. We wstępie podobnie zbudowanego "Spill the Blood" słychać nawet nieprzesterowane gitary. W takim obliczu Slayer wypada bardzo interesująco. Szybszy "Silent Scream" nie wypada przekonująco przez niepasujący do niego melodyjny wokal. Ten za to świetnie sprawdza się w średnich - pod względem tempa - "Behind the Crooked Cross" i "Mandatory Suicide". W drugiej połowie albumu powraca agresja poprzedniej płyty, nie tylko w warstwie muzycznej ("Cleanse the Soul"), ale także wokalnej ("Ghost of War", "Read Between the Lines"). Ponadto na "South of Heaven" znalazła się niezbyt udana przeróbka "Dissident Aggressor" Judas Priest - oryginał mógł w 1977 roku szokować swoją agresją, ale dekadę później już nie robił takiego wrażenia.

Ocena: 7/10



Slayer - "South of Heaven" (1988)

1. South of Heaven; 2. Silent Scream; 3. Live Undead; 4. Behind the Crooked Cross; 5. Mandatory Suicide; 6. Ghost of War; 7. Read Between the Lines; 8. Cleanse the Soul; 9. Dissident Aggressor; 10. Spill the Blood

Skład: Tom Araya - wokal i bass; Jeff Hanneman - gitara; Kerry King - gitara; Dave Lombardo - perkusja
Producent: Rick Rubin i Slayer


1 komentarz:

  1. Silent scream to akurat najlepszy kawałek a w zasadzie najbardziej lubiany z tej płyty przez fanów Slayer i jakim jest Staiway to Heaven dla początkujących gitarzystów, takim Silent Scream jest dla początkujących perkusistów.

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.