24 października 2012

[Recenzja] Slayer - "Christ Illusion" (2006)



Do składu powrócił Dave Lombardo i zespół od razu nagrał album na poziomie swoich klasycznych dzieł z lat 1986-90. Słuchając wściekłych "Flesh Storm" czy "Cult" można mieć wątpliwości czy to na pewno kawałki z 2006 roku, czy może pozostałości po sesji nagraniowej "Reign in Blood". Z drugiej strony są tu także takie utwory, jak "Jihad", z nietypowym, spokojnym wstępem, czy wolny, miażdżący "Catatonic". Najlepsze fragmenty "Christ Illusion" to natomiast: szybki "Catalyst" z zabójczymi, wolniejszymi fragmentami; dość melodyjny "Black Serenade"; oraz wydany na singlu "Eyes of the Insane". Ten ostatni zdobył nagrodę Grammy za "Najlepsze metalowe wykonanie 2006". Co ciekawe, rok później tego samego zaszczytu dostąpił utwór "Final Six" - bonus w niektórych wydaniach albumu. Cały longplay okazał się natomiast największym sukcesem zespołu od czasu "Divine Intervention". "Christ Illusion" udowadnia, że po 25 latach kariery wciąż można być w najwyższej formie.

Ocena: 8/10



Slayer - "Christ Illusion" (2006)

1. Flesh Storm; 2. Catalyst; 3. Skeleton Christ; 4. Eyes of the Insane; 5. Jihad; 6. Consfearacy; 7. Catatonic; 8. Black Serenade; 9. Cult; 10. Supremist

Skład: Tom Araya - wokal i bass; Jeff Hanneman - gitara; Kerry King - gitara; Dave Lombardo - perkusja
Producent: Rick Rubin i Josh Abraham


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.