8 stycznia 2017

[Recenzja] Roy Harper - "Flat Baroque and Berserk" (1970)



"Flat Baroque and Berserk" na tle poprzednich trzech albumów Roya Harpera wypada dość monotonnie. W pierwszych jedenastu utworach cały akompaniament stanowią rytmiczne partie gitary akustycznej, sporadycznie wsparte klawiszowym tłem lub harmonijką. Trochę mniej wyraziste stały się melodie. Zdecydowanie ważniejsze są tu teksty. Muzyka stanowi tylko dodatek. Znalazły się tu jednak dwa ważne utwory: ponad ośmiominutowy, bardzo zaangażowany tekstowo "I Hate the White Man", oraz jedna z najlepszych, niebanalnych tekstowo piosenek o miłości - "Another Day". Ten drugi zyskał popularność niemal dekadę później, w 1979 roku, gdy został wykonany w duecie przez Kate Bush i Petera Gabriela. Później jeszcze wielokrotnie był coverowany przez innych wykonawców. Poza tym wyróżniłbym ładne melodycznie "Feeling All the Same", "Davey", "Tom Tiddler's Ground" i "Francesca". Utworem, który najbardziej się wyróżnia, jest jednak finałowy "Hell's Angels" - zadziorna, żywiołowa kompozycja rockowa, z intrygująco przetworzoną efektem wah-wah gitarą akustyczną (dzięki czemu brzmi jak przesterowana gitara elektryczna) i udziałem muzyków The Nice: Keitha Emersona, Lee Jacksona i Briana Davisona. Świetny kawałek, z początku całkiem chwytliwy, a później zmieniający w psychodeliczną improwizację. Bardzo ożywia ten album, choć z drugiej strony raczej średnio pasuje do całości.

"Flat Baroque and Berserk" to album bardzo dylanowski, czego osobiście nie uważam za zaletę. Nie lubię albumów, na których najważniejsza jest warstwa tekstowa, a muzyka ma być jak najmniej wyrazista, aby nie odwracała uwagi od słów. Jednak nawet w takim stylu, Roy Harper pozostaje interesującym artystą - moim zdaniem dużo ciekawszym od Boba Dylana, mającym więcej do zaoferowania.

Ocena: 7/10



Roy Harper - "Flat Baroque and Berserk" (1970)

1. Don't You Grieve; 2. I Hate the White Man; 3. Feeling All the Saturday; 4. How Does It Feel?; 5. Goodbye; 6. Another Day; 7. Davey; 8. East of the Sun; 9. Tom Tiddler's Ground; 10. Francesca; 11. Song of the Ages; 12. Hell's Angels

Skład: Roy Harper - wokal i gitara
Gościnnie: David Bedford - instr. klawiszowe (6,9-11); Keith Emerson - instr. klawiszowe (12); Lee Jackson - bass (12); Brian Davison - perkusja (12)
Producent: Peter Jenner


2 komentarze:

  1. Całkowicie zgadzam się z tym, że Harper jest artystą dużo ciekawszym od Dylana. Konsekwentny, bezkompromisowy, niebanalny. Niestety, w Polsce nigdy nue doceniany. Być może jesteśmy skazani na prowincjonalność gustów. Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na twórczość Harpera!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę polecać mniej znanych, a bardzo wartościowych artystów. Czasem piszę też o jakiś popularnych, ale niezbyt wartościowych wykonawcach, żeby przyciągnąć tu więcej ludzi i uświadomić im, że istnieje lepsza muzyka.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.